piątek, 12 kwietnia 2013

Z Zaynem ;D

Nie byliście razem od dwóch miesięcy. Łączyło was bardzo dużo. Wspólnie przeżyliście trzy lata. Kochałaś go. Zerwaliście, bo chcieliście jakiejś zmiany. Czegoś nowego. Wyszłaś z pracy wyjątkowo późno. Spieszyłaś się na autobus. Wręcz biegłaś w szpilkach. Oczywiście z twoim szczęściem tak bywa. Nie zdążyłaś. Ostatni autobus odjechał. Jeszcze do tego zaczynało padać. Szłaś poboczem do domu. Co innego ci zostało. Padało coraz mocniej. Było ciemno. Zaczynałaś się trochę bać. Nigdy nie wiadomo co może spotkać młodą kobietę idącą samą w taką pogodę. Jakieś auto się zatrzymało. Bałaś się podejść. Próbowałaś je wyminąć.
- Gemma - usłyszałaś znajomy głos. Odwróciłaś się. Stał przy samochodzie i moknął.
- Zayn ?
- Wsiadaj, podwiozę cię.
Chwilę się wahałaś, ale w końcu skorzystałaś z okazji.
- Co robisz tutaj o tej porze ? Sama ?
- Wracałam z pracy i autobus mi uciekł.
- Tak długo pracowałaś ? Zawsze mówiłem, że nie powinnaś tyle czasu spędzać w biurze.
- Zayn to moja sprawa co robię.
- Ale nie uważasz, że przesadzasz ? Powinnaś poświęcić trochę czasu na jakieś przyjemności. Całe dnie w pracy to na pewno nie jest dla ciebie dobre.
- Skąd wiesz co jest dla mnie dobre, a co nie ?
- Bo spędziłem z tobą najpiękniejsze trzy lata mojego życia.
Po tych słowach cię zamurowało. Nie spojrzałaś na niego, lecz czułaś na sobie jego wzrok. O co mu chodziło ? Spojrzałaś na drogę. Szyby całe w kroplach deszczu. Nagle samochód się zatrzymał.
- Co się dzieje ? - spytałaś wystraszona całą sytuacją.
- Chyba nie dojedziemy dalej.
- Jak to ? Na pewno nic nie da się zrobić ?
Zastanawiałaś się co zrobić. Wyjść czy zostać ?
- Dojdę dalej na nogach.
- Oszalałaś ? Będziesz chora. Zostań. Możesz iść do tyłu, mam tam jakiś koc. Jest późno, a ty na pewno jesteś zmęczona.
- Nie wiem czy to jest dobry pomysł.
- Oczywiście, że jest.
Zrobiłaś tak jak powiedział. Przeszłaś na tylne siedzenie i okryłaś się kocem. Było coraz zimniej. Zayn cały czas ci się przyglądał.
- Chodź tutaj do mnie.
Uśmiechnął się uroczo i po chwili był już obok ciebie. Przytulił cię ramieniem. Schowałaś twarz w jego szyi. Czułaś jego perfumy. Wszystko do ciebie wracało. Ręką powędrowałaś pod jego koszulkę. Dotykałaś jego torsu. Delikatnie muskałaś jego szyję ustami. Ręką dotknął twojego podbródka i zbliżył swoje usta do twoich. Wasze wargi się stykały. Pocałunek był bardzo czuły. Języki siebie pragnęły. Całowaliście się coraz bardziej namiętnie i zachłannie. Usiadłaś na niego okrakiem. Dłońmi dotykałaś jego policzków. Nie przestawałaś całować. Poczułaś jego dotyk na plecach. Jeździł po nich swoimi ciepłymi dłońmi. Rozpiął guziki od twojej koszuli. Pocałunki składał w okolicach piersi. Wtopiłaś palce w jego włosy. Przygryzałaś wargę. Zdjął twoją koszulę i odpiął zapięcie stanika. W dłonie ujął twój piersi. Pieścił je całymi rękoma. Językiem dotykał sutków, które z chwilą robiły się coraz twardsze. Czułaś, że wilgotniejesz. Uniósł spódnice do góry, by mieć dostęp do twojej kobiecości. Dotykał jej przez majtki. Twoje biodra tańczyły. Chciałaś więcej. Pozbyłaś się jego koszulki. Dotykałaś jego nagiego ciała. Nadal pieścił twoją kobiecość. Robił to w sposób jaki uwielbiałaś. Chciałaś już być naga. Ruszyłaś się i zdjęłaś majtki. Wróciłaś do swojej pozycji.
- Dotykaj mnie Zayn.
Byłaś wilgotna. Obojgu z was było dobrze. Ssał sutki. Jęczałaś z zachwytu i podniecenia. Brakowało wam tego. Rozpięłaś zamek od jego spodni. Dotykałaś jego męskości. Uśmiechał się delikatnie. Uwielbiał gdy jęczałaś było to dla niego motywacją. Zsunęłaś jego spodnie. Następnie bokserki. W dłoń uchwyciłaś penisa. Wykonywałaś ruch w górę i w dół. Nie chciał byś przestawała. Nie miałaś takiego zamiaru. Dotykaliście się nawzajem. Zbliżyłaś swoje rozpalone usta do jego warg. Gdy chciał odpowiedzieć twoim pocałunkom odrywałaś się. Kusiłaś go. Lubiłaś to robić. Wtedy tak bardzo ciebie pragnął i się starał by cię zdobyć. Chciałaś mieć już go w sobie. Uniosłaś biodra i natknęłaś się na męskość Mulata. Teraz to ty chodziłaś w górę i w dół. Dłońmi objął biodra i pomagał ci. Chciał by ruchy były szybsze i bardziej niegrzeczne. Językiem znowu pieścił twoje kulki. Dotykałaś jego ramion, barków. Bawiłaś się włosami. Oboje wzdychaliście. Podniecenie było niesamowite. Nigdy jeszcze nie uprawiałaś seksu w samochodzie. Nigdy dotąd nie przypuszczałaś, że będziesz to robiła ze swoim byłym. Wymawiałaś jego imię. Chodziłaś szybciej. Wiedziałaś, że zaraz oboje będziecie na szczycie. Przez wasze ciała przeszły dreszcze. Twoje ciało opadło na niego. Cały czas mając go w sobie przytulałaś go. Pocałował cię delikatnie. Uwolniłaś się z jego objęć. Ubrałaś koszulę i majtki i usiadłaś obok.
- Dlaczego ze mną zerwałaś ? - spytał nagle.
- To była nasza wspólna decyzja.
- Wróć do mnie. Przecież nadal mnie kochasz.
Spojrzałaś na niego. Nie wiedziałaś co odpowiedzieć. Zaskoczył cię.
- A ty mnie kochasz ?
- Oczywiście. Przez cały czas o tobie myślę. Jesteś całym moim światem. Teraz dopiero to zrozumiałem. Kocham cię.
- Ja ciebie też Zayn. Tak strasznie mi ciebie brakowało.
Zbliżył się i kolejny raz cię pocałował. Tym razem jednak czuć było tę jego miłość do ciebie.
- A co z samochodem ? Jak wrócimy do domu ? - spytałaś nagle.
- To był taki żarcik. - zaśmiał się.
- Co ?
- Samochód jest w jak najlepszym stanie. Ale pozwól, że dzisiejszą noc spędzimy tutaj.
- Zayn.. - uśmiechnęłaś się szeroko i wtuliłaś w ukochanego.


Jenny ;d +18 wena się włączyła tylko szkoda że na noc ale będzie z czego po łachać oxoxox ;D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz