-Sophie...Sophie gdzie jesteś ? - Zayn biegał po domu i jej szukał . Znalazł w ich sypialni kartkę na której było napisane
"Kochanie , wiem , że nawet Cię nie poinformowałam , że gdziekolwiek jadę , ale jak wrócisz ze studia to obiad masz w mikrofali powinnam być koło 15
Sophie ;)xxx"
-No fajnie nie dość że w studiu nie szło mi za dobrze to jeszcze muszę sam jeść obiad - powiedział Zayn sam do siebie. Siedział , jadł obiad i oglądał telewizję . Minęła 15 a Sophie dalej nie ma , stwierdził , że pewnie zasiedziała się u koleżanki , nie chcę do niej dzwonić , niech sobie odpocznie - pomyślał . 16 a Sophie nie ma . Zayn zaczął się denerwować . Dzwoni do niej , jednak ta nie odbiera , drugi , trzeci ... tak do 15 połączeń a ona dalej nie daje znaku życia . Wysłał jakieś 20 smsów ale też nie odpisała . Mulat zaczął się bać. Nie wiedział co się z nią dzieje . Nie mógł znaleźć sobie miejsca , cały czas przed oczami miał czarne myśli . Dzwoni do jej przyjaciółki jednak ta mówi ża Sophie u niej nie było . Łzy napłynęły mu do oczu . Strasznie się o nią bał . Dzwonek do drzwi dał mu nadzieję że to ona , otarł łzy i pobiegł otworzyć . Pomylił się , bo była to jej mama .
-Dzień Dobry - pocałował w policzek mamę Sophie - Niech wejdzie pani do środka .
-A ja tylko na chwilę jest Sophie ?
-No właśnie jej nie ma . Miała być w pół do trzeciej a jest 5 . Nie wiem co się z nią dzieję , nie odbiera telefonu i nie odpisuje na sms'y
-Pewnie jak to ona zasiedziała się u koleżanki .. , w ogóle to wpadłam żeby zaprosić was dzisiaj na kolacje . Jak przyjdzie przekaż jej że byłam i przyjdźcie wieczorem .
-Dobrze przekaże . - Mama Sophie wyszła a po 20 minutach weszła ona .. Zayn podbiegł do niej i ją przytulił .
-Gdzie Ty byłaś ? Martwiłem się o Ciebie ?Czego nie odbierałaś telefonu ?
-Skarbie wszystko Ci wyjaśnię - podała mu kopertę - Zobacz powinieneś zrozumieć. - Zayn szybko otwiera kopertę w środku znajdowało się zdjęcie z USG . Widniało na nim malutkie dziecko , które dopiero zaczęło się rozwijać . Zaynowi napłynęły łzy .Przytulił Sophie i zapytał czemu nie powiedziała wcześniej.Mówiła że tak po prostu było lepiej .
-Który to miesiąc Kochanie ?
-Czwarty, ale z dnia na dzień robię się grubsza - Sophie spuściła głowę w dół i zrobiła smutną minkę .
-Nie cieszysz się że będziemy mieli razem dziecko ?
-No właśnie nie . Lekarz powiedział że ciąża zagraża mojemu zdrowiu i przy porodzie mogę umrzeć albo ja , dziecko albo oby dwoje - zaczęła płakać .
-Nie płacz proszę . Kocham Cię i razem będziemy przez to przechodzić . Będziesz pod opieką najlepszych lekarzy jakich znam i dzięki nim przeżyjesz razem z dzidzią . A właśnie była Twoja mama i zaprosiła nas dzisiaj na kolację .
-Nie mam ochoty żeby gdziekolwiek wychodzić , zadzwonię do niej i powiem że źle się czujesz .
-I znowu wszystko pójdzie na mnie , ale nie ważne , ważne jest żebyś Ty odpoczywała .
Wieczór spędzili razem oglądając telewizję . Sophie zasnęła Zaynowi na kolanach . Chłopak wziął ją na ręce i zaniósł do sypialni , zszedł zamknąć drzwi i położył się obok niej po czym sam zasnął . / Jenny
"Nigdy się nie dowiesz, o ile nie spróbujesz. Jedynym sposobem, żeby się o czymś przekonać, jest przegrana. Bo wystarczy jeden sukces, byś mógł uważać się za człowieka sukcesu".
niedziela, 7 kwietnia 2013
"KIEDY WSZYSTKO STAJE SIE INNE POZNAJEMY SAMYCH SIEBIE"
[...] Znowu mi to robi.-pomyślałam wybiegając z domu.-pokłóciłam się z mamą o koncert Justina Biebera. Ona wie ile to dla mnie znaczy, ale i tak wciąż nie pozwala mi na niego iść! Postanowiłam odetchnąć i pójść na kawę. Zaraz za rogiem jest moja ulubiona kawiarnia, podają w niej najlepszą kawę w mieście. Kiedy weszłam do lokalu zobaczyłam tłum ludzi, a wśród niego Justina Biebera. To dla mnie szok! Co on tutaj może robić? Zauważyłam, że wygląda na zmartwionego, więc zebrałam się na odwagę. Podeszłam do stolika.
-Cześć! Mogę się przysiąść?
-Jasne.-odpowiedział smutny Justin.
-Czy wszystko w porządku?
-Nie jestem pewien, czy obcej osobie mogę opowiadać o moich kłopotach z ekipą! Nawet nie wiem, jak się nazywasz.!?
-Ahh..No tak. Jestem Ola.
-Ja nie muszę się chyba przedstawiać? -zaśmiał się po raz pierwszy.
-Oczywiście, że nie musisz. Tak się składa, że jestem Belieber, co prawda dopiero od niedawna. Ale co ja tutaj ci będę jakieś głupoty opowiadać! Dlaczego jesteś taki przygnębiony?
-hhh… Nie wiem nawet od czego zacząć. Kiedy czekałem w samochodzie na Scootera jakieś dzieciaki napisały na nim. „wynoś się stąd pedale”, później pod hotelem jakiś mężczyzna rzucił się na mnie z mnóstwem obelg. Na twitterze pojawiło sie wiele polskich hejterów, a do mojego pokoju próbują się dobijać sami szaleńcy. Oni wszyscy chcą mnie zniszczyć, ale nie wiem dlaczego!? Czy to dlatego, że spełniłem swoje marzenia, że robię to, co kocham!? Naprawdę nie wiem, co ja zrobiłem, że ludzie tak mnie nienawidzą!? na koniec, gdy to wszystko mnie przerosło popłakałem się. Scooter i cała reszta ekipy próbowali mi tłumaczyć, że muszę być silny itd. ale powiedziałem im, że to wszystko mnie przerasta i tym razem nie dam rady. Trochę ich to zezłościło!
- Jest mi bardzo przykro, że przyjechałeś do Polski na swój pierwszy koncert w naszym kraju i zaczynasz go nie z uśmiechem, lecz smutkiem na twarzy! Trochę mi wstyd, że stąd pochodzę. Sama nie potrafię zrozumieć dlaczego ludzie są tacy nietolerancyjni!
-To nie twoja wina! Jedna osoba nie może zmienić całego kraju!-kolejny raz pojawił się u niego lekki uśmiech.
-Ale wiesz, co! Nie możesz tutaj siedzieć i tak się zamartwiać! Jeśli się zgodzisz, to zabiorę cię w świetne miejsce.
-I tak nie mam chwilowo żadnych planów, więc chętnie skorzystam!
Razem z Justinem udaliśmy się na dach jednego z największych wieżowców w Łodzi. Było z niego widać przepiękną panoramę miasta, oraz jego okolice. Niebo tak jakoś nagle zrobiło się bardzo kolorowe. Wszystko stało się tak romantyczne.Obojgu nam przyszedł głupi pomysł do głowy.
-Zaśpiewajmy coś razem!- wymówiliśmy równo.
-Bardzo dobry pomysł- zaśmiał się chłopak.
Wyciągnął swojego iPhona, puścił jedną ze swoich piosenek i razem śpiewaliśmy chyba z
godziny. nadszedł czas, żebym wracała do domu.
-Chciałbyś wpaść do mnie?
-Yyyy…nie wiem, czy mi wypada.
-Myślę, że moja mama ucieszy się, gdy przedstawię jej prawdziwego Justina Biebera.
-Chaachaachaa! Skoro tak bardzo chce mnie poznać, to z wielką chęcią ją odwiedzę.
Kiedy weszłam do domu, od wejścia wołałam mamę. Nie było ciężko ją znaleźć, bo piekła właśnie swoje specjalne ciasto. To był chyba jakiś zbieg okoliczności!
-Mamo! Przyprowadziłam gościa.-weszliśmy do kuchni, chłopak przywitał się z mamą, a ona stanęła mocno zaskoczona.-Tak się zlożyło, że spotkałam dzisiaj Justina Biebera.
-Córciu, jeśli tak bardzo zależy ci na tym koncercie to mogłaś mi to jakoś inaczej powiedzieć, a nie sprowadzać tutaj tego biednego chłopaka i zawracać mu głowę głupotami!- zawstydzona mama zaczęła się przed nami tłumaczyć.
-Mamusiu, ja go tutaj zaprosiłam, bo chciałam żebyś poznała tego pozytywnego człowieka, który zawrócił moim światem!- Justin spojrzał na mnie z zainteresowaniem.- I widzę, że pieczesz swoje ciasto, my chętnie poczekamy, aż będzie gotowe.
Poszliśmy do mojego pokoju. -Na szczęście miałam porządek.
-Dziękuję!- odezwał się blondyn.
-Ale nie masz za co mi dziękować.
-Ależ mam. Uratowałaś mi dzisiejszy dzień i dzięki tobie nie zamartwiałem się wszystkim, tylko oderwałem trochę od rzeczywistości. A tak na marginesie, to na początku zdziwiło mnie trochę, że w mojej obecności zachowywałaś się tak naturalnie. Bardzo mi się to spodobało. I co z tym koncertem, mama pozwoli ci przyjść?
-Nie wiem, ale po tym jak ty tutaj przyszedłeś mam nadzieję, że tak.
-Mam dla ciebie propozycję. Dam ci dwie wejściówki. Dla ciebie i dla twojej mamy. Będzie mogła razem z tobą zobaczyć caly występ, a później jeszcze zajrzycie do mnie na chwilkę.
-Jesteś pewien? Bo wiesz, ja nie chcę ci sprawiać żadnych kłopotów. Ale będzie mi bardzo miło.
-To żaden problem! Cieszę się. To co, idziemy zobaczyć co z tym ciastem?
-No pewnie!
Zjedliśmy razem ciasto, trochę porozmawialiśmy o koncercie. Justin opowiedział mamie parę rzeczy o sobie. Ale później musiał wracać do siebie.
![]() |
| Nawet zwykły człowiek może stworzyć nam niezwykłe życie! /Julie |
Po tym niesamowitym dniu, czułam, że warto być jedynym w swoim rodzaju i nie próbować upodabniać się do kogoś innego. Justin dał mi bilety na koncert. Razem z mamą wybieramy się na niego. Cieszę się, że go poznałam.
Ważne!!! Ta historia została skopiowana z http://thedreamer.blog.pl/2013/03/12/kiedy-wszystko-staje-sie-inne-poznajemy-samych-siebie/ ale jest pisana przeze mnie;)) tylko to był mój stary blog. Mam nadzieje, że podoba wam się nasz praca. Ale jeśli zostawialibyście po sobie choć komentarze, byłoby miło ;* :D //Julie
Ważne!!! Ta historia została skopiowana z http://thedreamer.blog.pl/2013/03/12/kiedy-wszystko-staje-sie-inne-poznajemy-samych-siebie/ ale jest pisana przeze mnie;)) tylko to był mój stary blog. Mam nadzieje, że podoba wam się nasz praca. Ale jeśli zostawialibyście po sobie choć komentarze, byłoby miło ;* :D //Julie
sobota, 6 kwietnia 2013
Z Harrym :D
-Harry ! Harry !
-Co się stało Kochanie ? - powiedział wystraszony Hazza.
-Zaczęło się - dalej krzyczałaś .
- Co Ty już rodzisz?!!! Boże co ja mam robić - Harry spanikował i nie wiedział co ma zrobić .
-Biegnij po Louisa ! Szybko ! - usiadłaś na łóżku bo nie mogłaś wytrzymać bólu . Na górę przybiegli wszyscy oprócz Harrego , chciałaś żeby twój mąż był teraz przy Tobie .
-Gdzie on jest ?! -darłaś się do Zayna
-Ale kto ?
-Kurwa Idioto ! Nie pytaj głupio . Harry , gdzie jest Harry ?
-Na dole pakuję Cię do szpitala i zabiera potrzebne rzeczy dla dziecka .
-Dobra wszystko gotowe - Wbiegając do pokoju darł się Harry .
Louis i Zayn wzięli Cię na ręce i chcieli znosić po schodach .
-Debile , przecież jeszcze umiem chodzić , pomóżcie mi tylko zejść .!-Harry szedł tuż za Tobą . Wsiadłaś do samochodu Louisa , oczywiście wszyscy musieli jechać z Tobą.
-Harry Skarbie....Aaaaaaa jak to boli ..Proszę zadzwoń do mamy - podajesz telefon - Powiedz jej żeby przyjechała do szpitala .
-Już dzwonię Kochanie będzie dobrze .
-Halo Dzień dobry .
-Harry czemu dzwonisz do mnie z Agaty ?-odezwała się zdziwiona mama do telefonu .
Proszę Pa...Znaczy Mamo , bo ja i chłopaki wieziemy Agatę do szpitala , ona zaczyna rodzić . Kazała poprosić żebyś przyjechała zaraz .
-Już się ubieram , powiedz jej żeby się nie martwiła .
Nim Twoja mama przyjechała Ty zdążyłaś urodzić zdrowego synka z brązowymi loczkami . Tylko dziwiłaś się dlaczego to chłopczyk , lekarz cały czas upewniał was że to będzie dziewczynka . Wszystkie ciuszki jakie mieliście były różowe . Ale trudno wysłałaś Zayn'a żeby kupił coś dla chłopczyka . Nazwaliście go James , dlatego że Liam i Niall mają tak na drugie imię . Zayn został ojcem chrzestnym a Karolina twoja siostra matką chrzestną . / Jenny ;)
-Co się stało Kochanie ? - powiedział wystraszony Hazza.
-Zaczęło się - dalej krzyczałaś .
- Co Ty już rodzisz?!!! Boże co ja mam robić - Harry spanikował i nie wiedział co ma zrobić .
-Biegnij po Louisa ! Szybko ! - usiadłaś na łóżku bo nie mogłaś wytrzymać bólu . Na górę przybiegli wszyscy oprócz Harrego , chciałaś żeby twój mąż był teraz przy Tobie .
-Gdzie on jest ?! -darłaś się do Zayna
-Ale kto ?
-Kurwa Idioto ! Nie pytaj głupio . Harry , gdzie jest Harry ?
-Na dole pakuję Cię do szpitala i zabiera potrzebne rzeczy dla dziecka .
-Dobra wszystko gotowe - Wbiegając do pokoju darł się Harry .
Louis i Zayn wzięli Cię na ręce i chcieli znosić po schodach .
-Debile , przecież jeszcze umiem chodzić , pomóżcie mi tylko zejść .!-Harry szedł tuż za Tobą . Wsiadłaś do samochodu Louisa , oczywiście wszyscy musieli jechać z Tobą.
-Harry Skarbie....Aaaaaaa jak to boli ..Proszę zadzwoń do mamy - podajesz telefon - Powiedz jej żeby przyjechała do szpitala .
-Już dzwonię Kochanie będzie dobrze .
-Halo Dzień dobry .
-Harry czemu dzwonisz do mnie z Agaty ?-odezwała się zdziwiona mama do telefonu .
Proszę Pa...Znaczy Mamo , bo ja i chłopaki wieziemy Agatę do szpitala , ona zaczyna rodzić . Kazała poprosić żebyś przyjechała zaraz .
-Już się ubieram , powiedz jej żeby się nie martwiła .
Nim Twoja mama przyjechała Ty zdążyłaś urodzić zdrowego synka z brązowymi loczkami . Tylko dziwiłaś się dlaczego to chłopczyk , lekarz cały czas upewniał was że to będzie dziewczynka . Wszystkie ciuszki jakie mieliście były różowe . Ale trudno wysłałaś Zayn'a żeby kupił coś dla chłopczyka . Nazwaliście go James , dlatego że Liam i Niall mają tak na drugie imię . Zayn został ojcem chrzestnym a Karolina twoja siostra matką chrzestną . / Jenny ;)
Z Justinem ;)
Miałaś jechać z rodzicami na plaże .Nienawidziłaś takich dni , w których musiałaś gdziekolwiek wyjeżdżać z rodziną . Nie pozwolili zostać Ci samej w domu , bo stwierdzili że w tak słoneczny dzień nie możesz siedzieć sama zamknięta w swoim pokoju . Jednak Ty miałaś plany na tę sobotę . Miałaś zaplanowane z dziewczynami wyjście na zdjęcia , do kina i na spacer .Byłaś zła że musiałaś wszystko odwołać .Dochodziła 13 rodzice poganiali Cię , bo do morza było jakieś 50 km , zanim tam dojedziecie i znajdziecie miejsce na plaży to będzie koło 15 . Ubrałaś się w krótkie spodenki i bokserkę . Obowiązkowo musiałaś wziąć słuchawki , bo bez muzyki nie umiałaś wytrzymać minuty .
-Liwia , gotowa jesteś ? - wołała do Ciebie mama z dołu .
-Już idę mamo !- Zeszłaś na dół wzięłaś torebkę i wyszłaś.
Leżysz na plaży z słuchawkami w uszach . Leci twoja ulubiona piosenka https://www.youtube.com/watch?v=4GuqB1BQVr4 . Twoi rodzice pływali w wodzie razem z Twoim starszym bratem .Trochę szkoda że to twój brat , bo niezłe ciacho z niego wyrosło , ale cóż to Twój brat i kochasz go najbardziej na świecie jest dla Ciebie jak przyjaciel . Zwierzasz mu się ze wszystkiego , a najlepiej umie doradzić ci w chłopakach . Nagle dostałaś piłką w głowę , myślałaś że to on- Twój brat .-Klaudiusz , głupku co ty robisz?!! Nie masz innego zajęcia ? Idź z tą piłką gdzieś indziej ! - Za chwilę pomyślałaś , że nie miałby z kim grać i stwierdziłaś , że to nie mógłbyś on . Wyciągnęłaś słuchawki z uszu i zobaczyłaś że biegnie w Twoją stronę chłopak w samych spodenkach.
-Liwia , gotowa jesteś ? - wołała do Ciebie mama z dołu .
-Już idę mamo !- Zeszłaś na dół wzięłaś torebkę i wyszłaś.
Leżysz na plaży z słuchawkami w uszach . Leci twoja ulubiona piosenka https://www.youtube.com/watch?v=4GuqB1BQVr4 . Twoi rodzice pływali w wodzie razem z Twoim starszym bratem .Trochę szkoda że to twój brat , bo niezłe ciacho z niego wyrosło , ale cóż to Twój brat i kochasz go najbardziej na świecie jest dla Ciebie jak przyjaciel . Zwierzasz mu się ze wszystkiego , a najlepiej umie doradzić ci w chłopakach . Nagle dostałaś piłką w głowę , myślałaś że to on- Twój brat .-Klaudiusz , głupku co ty robisz?!! Nie masz innego zajęcia ? Idź z tą piłką gdzieś indziej ! - Za chwilę pomyślałaś , że nie miałby z kim grać i stwierdziłaś , że to nie mógłbyś on . Wyciągnęłaś słuchawki z uszu i zobaczyłaś że biegnie w Twoją stronę chłopak w samych spodenkach.
-Ej Ty mózgu nie masz ?! Możesz grać trochę dalej - ze złością popatrzałaś na niego .
-Przep....Woow jaka Ty jesteś śliczna.Gdybym wiedział nigdy bym Cię nie uderzył . Przepraszam - podał ci rękę na zgodę , jednak stał pod słońcem i nic nie widziałaś .
-Ej Liwia kto to jest ? - krzyknął twój brat który właśnie wychodził z wody .
-To jest....- nie dokończyłaś , bo chłopak Ci przerwał .
-Jestem Justin . Przyszedłem po piłkę , bo nie chcący uderzyłem nią w głowę tej dziewczyny , ale już idę . Ej może chciałabyś z nami zagrać Liwia ?
-Z chęcią , ale czekaj Twój głos jest mi bardzo znajomy. Ty jesteś Justin ....Justin Bieber tak ?
-No tak , ale proszę nie piszcz na mój widok .
-Nie mam zamiaru , ale wiedz że jestem POLISH BELIEBER a z nami nie jest tak łatwo - zaczęłaś się śmiać .
-Jeejuu . Kocham moje polskie fanki . Jesteście cudowne i nie mówię tego po to żeby się podlizać tylko dlatego że jest to prawda . Ta wasza akcja na koncercie z serduszkami była naprawdę piękna . Tylko wiesz potem się wkurzyłem , bo niemki od gapiły to od was , a to już nie było takie fajne .
-Tak , wiem . Nam też to się nie podobało , ale trudno chodźmy grać - Podchodzisz do jego znajomych a tam sami faceci , poznałaś wszystkich i zaczęliście grę w prawdę i wyzwanie . Lepiej poznałaś Justina i zaczęłaś z nim chodzić po tygodniu .
Jesteeś z nim już 2 miesiące . Justin przyjeżdża na koncert w Polsce , a Ty chcesz go przedstawić rodzicom . Nic nie wiedzieli że masz chłopaka , ale to już ten czas żeby się dowiedzieli .
-Mamo , Tato ...Klaudiusz poznajcie mojego chłopaka .
-Liwia jeżeli znów pokażesz nam plakat Justina to ....-Twój tato nie dokończył bo Justin mu przerwał .
-Dzień Dobry , Jestem Justin i przy okazji zapytam czy mógłbym zostać u was do koncertu ?
-O-o-oczywiście Justinie zostań tak długo jak tylko będziesz chciał- ze zdziwioną miną powiedział Twój tato nie spodziewał się go u Ciebie w domu .
-Niech pan nie będzie taki nie śmiały ja nie gryzę - zaśmiał się Juss . Wniósł swoją walizkę i poszłaś z nim żeby pokazać mu kawałek Polski . /Jenny ;)
piątek, 5 kwietnia 2013
Zaręczyny na koncercie ;D
Yoooo ;D Długo czegoś nie dodawałyśmy ale postaramy się to nadrobić . Bierzemy się za pracę nad naszym blogiem . Czas najwyższy ;D Zaczynam ;D
Ostatnio wymyśliłam nowy imagin znaczy czy to można nazwać imaginem no nie wiem ale na pewno będzie to opowiadanie. ;D
Gdzieś na świecie mieszkają dwie dziewczyny . Obydwie mają po 15 lat . Jedna z nich ma bardzo piękny głos .Wszyscy go kochają , ale nie ona . Omne wręcz go nienawidzi twierdzi że to tylko przejściowe i zmieni on się razem z jej dorastaniem . Mijały dni , miesiące , lata , a głos się nie zmieniał , znaczy zmieniał się ale na lepsze. Była zła , nie chciała być sławna . Przestała udzielać się wokalnie , aż znalazła chłopaka , młodego irlandczyka o niebieskich oczach . Druga nie miała takiego daru i nie śpiewała ładnie . Cały czas sie przyjaźniły . Są dla siebie jak siostry. Bez siebie nie potrafią nic zrobić .Teraz mają po 19 lat i tak jak mówiłam , jedna chodzi z niebieskookim irlandczykiem , druga znalazła sobie odwrotność chłopaka przyjaciółki . Jest on muzułmaninem o ciemnych włosach , karnacji i oczach . Bardzo go kocha . Dowiaduję się że on też ma talent muzyczny , tylko jako jedna nie pasowała do tej trójki . Irlandczyk grał na każdym instrumencie jaki tylko miał w rękach i ślicznie śpiewał. Mulat umiał tylko cudownie śpiewać , a dziewczyna grała na gitarze a jej głos był po prostu cudowny . Tylko ta jedna nie śpiewała , bo nie umiała , ale grałana gitarze i tak tańczyła że nie dało opisać się tego słowami . W 2010 roku Irlandczyk . Mulat i dziewczyn a poszli do X-factor'a każde osobno, chłopcom udało sie przejść dalej ale dziewczynie już nie. Dostali się do finału razem z trzema innymi chłopakami . Simon Cowell wymyślił że połączy ich w jeden zespół a jeden z nich wymyślił nazwę "One Direction" czyli "Jeden Kierunek".Od razu się wszyscy polubili w sumie to zaczęłi być dla siebie jak bracia .Dziewczyny bały się że przez sławe stracą chłopaków . Ich kariera zapowiadała się cudowne .Fakt faktem chłopcy mnie czasu spędzali ze swoimi dziewczynami , ale to przez ciągłe nagrywanie piosenek i próby . Dziewczyny zamieszkały z chłopcami . Całe noce rozmawiali o ich wspólnym życiu .Jak ono będzie wyglądało i jak się potoczy.
Czas na przedstawienie imion wszystkich bohaterów . Dziewczyny to Aleksandra to ta co pięknie śpiewa i Izabela . Chłopców już pewnie znacie : Niall Horan (chłopak uzdolnionej Oli) Zayn Malik Mulat oczywiście już własność Izy ) Harry Styles , Liam Payne i Louis Tomlinson / Chłopcy są w takim samym wieku , dziewczyny są od nich o 4-5 lat młodsze . Tak wiem nie za fajnie to brzmi ale miłość nie patrzy na wiek.Wszystko było piękne tak jak to sobie wymarzyły dopóki zaczęły się hejty . Hejty były one wszędzie , ale w końcu gdyby nie one ich życie nie miało by sensu.Nie zwracali na nie uwagi . Menager chłopców Paul zakazał im spotykania się z dziewczynami i kazał im wybierać albo zespół albo dziewczyny . Ci jednak wybrali dziewczyny . W sumie kto by ich nie wybrał, takie kochane dupeczki mało kiedy się zdarzały . Nie no tak żartuje . Niall był z Olą 4 lata a Iza z Zaynem 3 lata i bardzo się kochali . Zresztą Liam i Lou też mieli swoje dziewczyny tylko Harry wolał zabawiać się ze starszymi paniami . Ja to rozumiem . Taki wiek . Chłopcy mieli zacząć trasę koncertową znów z Paulem , pod warunkiem że ten pozwoli im zabrać dziewczyny . Zgodził się ale on też miał wymagania . Chciał , żeby dziewczyny nie przeszkadzały w próbach . Też się zgodzili . W lutym 2013 roku ruszyli w trasę , zwiedzali wszystkie państwa po kolei . Na którymś koncercie dokładnie w Glasgow chłopcy zaprosili na scenę swoje dziewczyny . Nie były przygotowane na to . Siedziały za sceną w dresach i nieogarniętych fryzurach . Nie wiedziały co mają zrobić , no ale trudno wyszły na scenę tak jak wyglądały . Ich ubiór bardzo się wszystkim spodobał , bo były do siebie podobne .Po co je wołali ? To wszystko dla tego że Zayn i Niall chcieli się oświadczyć Oli i Izie . Pierwszy zrobił to Zayn a Iza się zgodziła . Ola nic nie wiedziała o zamiarach Niall'a po zaręczynach chłopcy kazali zostać dziewczyną na scenie . Koncert dochodził końca Niall nic. Nie prosił Oli o rękę . Harry ze zdezorientowaną miną po patrzył na Niall'a a ten tylko pokręcił głową przecząco. Dziewczyny poszły do swojego pokoju i przy okazji po gratulować Izie . Jednak u chłopaków od razu wybuchły kłótnie i dyskusje na temat Nialla . Pytania dotyczyły m.in. tego "Czego tego nie zrobiłeś " "Jak mogłeś?!" Niall odpowiadał tylko że to za wcześnie i że zrobi to na 6 koncercie czyli gdzieś tak za 2-3 miesiące. Wiadomo wszystkie dziewczyny chciały mieć zapewnione długie życie z gwiazdami , ale udało to się tylko Izie . Zaynowi zależało żeby jak najszybciej wziąć ślub , ale dlaczego ? Wiedział to tylko Zayn i Iza . Te 2 miesiące minęły szybko , a Niall dalej nic. 2 tygodnie później Zayn i Iza biorą ślub. Na nim oznajmili że tak im się śpieszyło . ponieważ Iza jest w 3 miesiącu ciąży i chcieli przed urodzeniem dziecka , żeby Iza została panią Malik. Niall oświadczył się Oli na ich ślubie i za pół roku wzięli ślub . Ola zaszła w ciąże i urodziła chłopa . Był bardzo podobny do Niall'a / Blond włoski , niebieskie oczka , po prostu cudowny . Tak jak Iza też miała synka tak i również byl podobny do Zayn'a . / Jenny ;**
Ostatnio wymyśliłam nowy imagin znaczy czy to można nazwać imaginem no nie wiem ale na pewno będzie to opowiadanie. ;D
Gdzieś na świecie mieszkają dwie dziewczyny . Obydwie mają po 15 lat . Jedna z nich ma bardzo piękny głos .Wszyscy go kochają , ale nie ona . Omne wręcz go nienawidzi twierdzi że to tylko przejściowe i zmieni on się razem z jej dorastaniem . Mijały dni , miesiące , lata , a głos się nie zmieniał , znaczy zmieniał się ale na lepsze. Była zła , nie chciała być sławna . Przestała udzielać się wokalnie , aż znalazła chłopaka , młodego irlandczyka o niebieskich oczach . Druga nie miała takiego daru i nie śpiewała ładnie . Cały czas sie przyjaźniły . Są dla siebie jak siostry. Bez siebie nie potrafią nic zrobić .Teraz mają po 19 lat i tak jak mówiłam , jedna chodzi z niebieskookim irlandczykiem , druga znalazła sobie odwrotność chłopaka przyjaciółki . Jest on muzułmaninem o ciemnych włosach , karnacji i oczach . Bardzo go kocha . Dowiaduję się że on też ma talent muzyczny , tylko jako jedna nie pasowała do tej trójki . Irlandczyk grał na każdym instrumencie jaki tylko miał w rękach i ślicznie śpiewał. Mulat umiał tylko cudownie śpiewać , a dziewczyna grała na gitarze a jej głos był po prostu cudowny . Tylko ta jedna nie śpiewała , bo nie umiała , ale grałana gitarze i tak tańczyła że nie dało opisać się tego słowami . W 2010 roku Irlandczyk . Mulat i dziewczyn a poszli do X-factor'a każde osobno, chłopcom udało sie przejść dalej ale dziewczynie już nie. Dostali się do finału razem z trzema innymi chłopakami . Simon Cowell wymyślił że połączy ich w jeden zespół a jeden z nich wymyślił nazwę "One Direction" czyli "Jeden Kierunek".Od razu się wszyscy polubili w sumie to zaczęłi być dla siebie jak bracia .Dziewczyny bały się że przez sławe stracą chłopaków . Ich kariera zapowiadała się cudowne .Fakt faktem chłopcy mnie czasu spędzali ze swoimi dziewczynami , ale to przez ciągłe nagrywanie piosenek i próby . Dziewczyny zamieszkały z chłopcami . Całe noce rozmawiali o ich wspólnym życiu .Jak ono będzie wyglądało i jak się potoczy.
Czas na przedstawienie imion wszystkich bohaterów . Dziewczyny to Aleksandra to ta co pięknie śpiewa i Izabela . Chłopców już pewnie znacie : Niall Horan (chłopak uzdolnionej Oli) Zayn Malik Mulat oczywiście już własność Izy ) Harry Styles , Liam Payne i Louis Tomlinson / Chłopcy są w takim samym wieku , dziewczyny są od nich o 4-5 lat młodsze . Tak wiem nie za fajnie to brzmi ale miłość nie patrzy na wiek.Wszystko było piękne tak jak to sobie wymarzyły dopóki zaczęły się hejty . Hejty były one wszędzie , ale w końcu gdyby nie one ich życie nie miało by sensu.Nie zwracali na nie uwagi . Menager chłopców Paul zakazał im spotykania się z dziewczynami i kazał im wybierać albo zespół albo dziewczyny . Ci jednak wybrali dziewczyny . W sumie kto by ich nie wybrał, takie kochane dupeczki mało kiedy się zdarzały . Nie no tak żartuje . Niall był z Olą 4 lata a Iza z Zaynem 3 lata i bardzo się kochali . Zresztą Liam i Lou też mieli swoje dziewczyny tylko Harry wolał zabawiać się ze starszymi paniami . Ja to rozumiem . Taki wiek . Chłopcy mieli zacząć trasę koncertową znów z Paulem , pod warunkiem że ten pozwoli im zabrać dziewczyny . Zgodził się ale on też miał wymagania . Chciał , żeby dziewczyny nie przeszkadzały w próbach . Też się zgodzili . W lutym 2013 roku ruszyli w trasę , zwiedzali wszystkie państwa po kolei . Na którymś koncercie dokładnie w Glasgow chłopcy zaprosili na scenę swoje dziewczyny . Nie były przygotowane na to . Siedziały za sceną w dresach i nieogarniętych fryzurach . Nie wiedziały co mają zrobić , no ale trudno wyszły na scenę tak jak wyglądały . Ich ubiór bardzo się wszystkim spodobał , bo były do siebie podobne .Po co je wołali ? To wszystko dla tego że Zayn i Niall chcieli się oświadczyć Oli i Izie . Pierwszy zrobił to Zayn a Iza się zgodziła . Ola nic nie wiedziała o zamiarach Niall'a po zaręczynach chłopcy kazali zostać dziewczyną na scenie . Koncert dochodził końca Niall nic. Nie prosił Oli o rękę . Harry ze zdezorientowaną miną po patrzył na Niall'a a ten tylko pokręcił głową przecząco. Dziewczyny poszły do swojego pokoju i przy okazji po gratulować Izie . Jednak u chłopaków od razu wybuchły kłótnie i dyskusje na temat Nialla . Pytania dotyczyły m.in. tego "Czego tego nie zrobiłeś " "Jak mogłeś?!" Niall odpowiadał tylko że to za wcześnie i że zrobi to na 6 koncercie czyli gdzieś tak za 2-3 miesiące. Wiadomo wszystkie dziewczyny chciały mieć zapewnione długie życie z gwiazdami , ale udało to się tylko Izie . Zaynowi zależało żeby jak najszybciej wziąć ślub , ale dlaczego ? Wiedział to tylko Zayn i Iza . Te 2 miesiące minęły szybko , a Niall dalej nic. 2 tygodnie później Zayn i Iza biorą ślub. Na nim oznajmili że tak im się śpieszyło . ponieważ Iza jest w 3 miesiącu ciąży i chcieli przed urodzeniem dziecka , żeby Iza została panią Malik. Niall oświadczył się Oli na ich ślubie i za pół roku wzięli ślub . Ola zaszła w ciąże i urodziła chłopa . Był bardzo podobny do Niall'a / Blond włoski , niebieskie oczka , po prostu cudowny . Tak jak Iza też miała synka tak i również byl podobny do Zayn'a . / Jenny ;**
Życie nie jest takie piękne, jak nam się wydaje! ...
"Cześć. Mam na imię Ewelina, mam 18 lat i jestem prostytutką. Nie za fajnie to brzmi...No ale tak, 18-latka powinna chodzić do szkoły, mieć cudownego chłopaka, masę przyjaciół. dobre stopnie itd. Ja jestem wyjątkiem, lecz nie ze swojej winy...
Kiedy się urodziłam, moja mama mnie nie chciała. Po urodzeniu podrzuciła mnie pod pierwszy lepszy dom. Wyrzuciła jak śmiecia. pozostawienie pod drzwiami Johensonów było jak wyrok śmierci. Zostałam skazana na życie w patologicznej rodzinie alkoholików . Moi nowi 'rodzice' byli bezrobotnymi złodziejami. Kradli najczęściej jakieś nalewki, żeby zaspokoić 'alkoholiczny głód'. Dla mnie i mojej starszej przyrodniej siostry Sary nie było nic. Byłyśmy wygłodzone. parę razy zdarzyło się że głód nakazał nam kraść jedzenie ze sklepów. Kiedy Sara skończyła 13 lat, zaczęła często znikać z domu, wracała z nowymi ubraniami lub dużymi sumami pieniędzy. Byłam ciekawa, co jest źródłem bogactwa mojej siostry. Zawsze się jej pytalam, skąd to wszystko ma, ona odpowiadała tylko "będziesz starsza to się dowiesz"
Dziś mam 18 lat, od ponad 5 lat oddaje się obcym mężczyzną za pieniądze, ciuchy lub inne rzeczy. Czy się tym brzydzę? No pewnie, że tak. Miałam jedynie 13 lat, kiedy straciłam dziewictwo i to z obleśnym starym facetem. Wiem, że to złe. To nie tak, że wychowałam się z myślą, że to co robię jest dobre. Wiem, że nie powinnam tego robić, ale nie mam wyjścia.
Tego dnia poszłam do galerii w celu znalezienia sponsora... Nie musiałam długo szukać, jest wielu takich typów, którzy za pieniądze chętnie się zabawią z młodszymi dziewczynami. Gość z którym musiałam dzisiaj to zrobić był ohydny... brzydziłam się go i to strasznie. Nie odmówiłam tylko dlatego, że zadeklarował sporą sumkę pieniędzy, która by mi na długo wystarczyła. Poszłam z nim do samochodu. Jak mnie dotykał tymi obleśnymi łapskami myślałam, że zwymiotuje. Po zakończeniu pracy poprosiłam o pieniądze. On gwałtownym ruchem złapał mnie za szyję i powiedział -"O nie młoda, teraz jesteś moja"- po czym spoliczkował mnie. Łzy same popłynęły po policzku. Do samochodu przyszedł jakiś chłopak, który gołą pięścią przywalił temu typowi w twarz. Wziął mnie za rękę i uciekaliśmy, całe szczęście koleś nie miał siły za nami biec. Jak weszliśmy do galerii zaczęłam się oddalać od chłopaka, jednak ten cały czas szedł za mną.
-Dlaczego to robisz?
-Nie interesuj się. to moje życie.
-Powinnaś podziękować za to, że ci pomogłem.
-Dzięki! Wystarczy?
-Pójdziemy na kawę? Ja stawiam.
-Odczep się ode mnie zachowujesz się jak jakiś przylepa.
-Myślisz, że tak się przypadkowo tam znalazłem? Nie! Chodzę za Tobą już
jakiś miesiąc. Podobasz mi się i dlatego pytam jak możesz robić to z takimi
typami.
-No bo wiesz... Może chodźmy do kawiarni wszystko Ci opowiem.
Siedzieliśmy w kawiarni i zaczęłam opowiadać...
-Okey. to było tak...(tutaj cala historia)... Także to jest koszmar, a nie życie.-
Mówiłam i płakałam.
-Tak w ogóle, to nie przedstawiłem się. Jestem Niall. Nie płacz. Ja mogę je
zmienić.
-Ewelina- przytuliłam się do niego- Jak niby chcesz to zrobić?
-Po prostu zamieszkaj ze mną, Ja Cię kocham. Pojedźmy po Twoje rzeczy i
jedźmy do mnie.
Zgodziłam się. Pojechaliśmy pod mój dom. Zabrałam swoje rzeczy i zostawiłam tylko kartkę dla siostry
Kiedy się urodziłam, moja mama mnie nie chciała. Po urodzeniu podrzuciła mnie pod pierwszy lepszy dom. Wyrzuciła jak śmiecia. pozostawienie pod drzwiami Johensonów było jak wyrok śmierci. Zostałam skazana na życie w patologicznej rodzinie alkoholików . Moi nowi 'rodzice' byli bezrobotnymi złodziejami. Kradli najczęściej jakieś nalewki, żeby zaspokoić 'alkoholiczny głód'. Dla mnie i mojej starszej przyrodniej siostry Sary nie było nic. Byłyśmy wygłodzone. parę razy zdarzyło się że głód nakazał nam kraść jedzenie ze sklepów. Kiedy Sara skończyła 13 lat, zaczęła często znikać z domu, wracała z nowymi ubraniami lub dużymi sumami pieniędzy. Byłam ciekawa, co jest źródłem bogactwa mojej siostry. Zawsze się jej pytalam, skąd to wszystko ma, ona odpowiadała tylko "będziesz starsza to się dowiesz"
Dziś mam 18 lat, od ponad 5 lat oddaje się obcym mężczyzną za pieniądze, ciuchy lub inne rzeczy. Czy się tym brzydzę? No pewnie, że tak. Miałam jedynie 13 lat, kiedy straciłam dziewictwo i to z obleśnym starym facetem. Wiem, że to złe. To nie tak, że wychowałam się z myślą, że to co robię jest dobre. Wiem, że nie powinnam tego robić, ale nie mam wyjścia.
Tego dnia poszłam do galerii w celu znalezienia sponsora... Nie musiałam długo szukać, jest wielu takich typów, którzy za pieniądze chętnie się zabawią z młodszymi dziewczynami. Gość z którym musiałam dzisiaj to zrobić był ohydny... brzydziłam się go i to strasznie. Nie odmówiłam tylko dlatego, że zadeklarował sporą sumkę pieniędzy, która by mi na długo wystarczyła. Poszłam z nim do samochodu. Jak mnie dotykał tymi obleśnymi łapskami myślałam, że zwymiotuje. Po zakończeniu pracy poprosiłam o pieniądze. On gwałtownym ruchem złapał mnie za szyję i powiedział -"O nie młoda, teraz jesteś moja"- po czym spoliczkował mnie. Łzy same popłynęły po policzku. Do samochodu przyszedł jakiś chłopak, który gołą pięścią przywalił temu typowi w twarz. Wziął mnie za rękę i uciekaliśmy, całe szczęście koleś nie miał siły za nami biec. Jak weszliśmy do galerii zaczęłam się oddalać od chłopaka, jednak ten cały czas szedł za mną.
-Dlaczego to robisz?
-Nie interesuj się. to moje życie.
-Powinnaś podziękować za to, że ci pomogłem.
-Dzięki! Wystarczy?
-Pójdziemy na kawę? Ja stawiam.
-Odczep się ode mnie zachowujesz się jak jakiś przylepa.
-Myślisz, że tak się przypadkowo tam znalazłem? Nie! Chodzę za Tobą już
jakiś miesiąc. Podobasz mi się i dlatego pytam jak możesz robić to z takimi
typami.
-No bo wiesz... Może chodźmy do kawiarni wszystko Ci opowiem.
Siedzieliśmy w kawiarni i zaczęłam opowiadać...
-Okey. to było tak...(tutaj cala historia)... Także to jest koszmar, a nie życie.-
Mówiłam i płakałam.
-Tak w ogóle, to nie przedstawiłem się. Jestem Niall. Nie płacz. Ja mogę je
zmienić.
-Ewelina- przytuliłam się do niego- Jak niby chcesz to zrobić?
-Po prostu zamieszkaj ze mną, Ja Cię kocham. Pojedźmy po Twoje rzeczy i
jedźmy do mnie.
Zgodziłam się. Pojechaliśmy pod mój dom. Zabrałam swoje rzeczy i zostawiłam tylko kartkę dla siostry
"Sara, mam dość życia w tym koszmarze. Znalazłam kogoś wyjątkowego. Kończę z tym. Nigdy więcej do tego nie wrócę!
Ewelina x."
i wyszłam z domu. Pojechaliśmy do domu Niall'a. Mieszkał z przyjaciółmi. Bałam się, że mnie nie zaakceptują, ale to była tylko pomyłka. Polubili mnie, ja ich również. Znalazłam w końcu z swoim życiu coś naprawdę wielkie szczęście- chłopaka, osobę ważną dla mnie, troskliwą, wesoła, która sprawia, że chcę żyć.
* Po 2 latach wzięliśmy ślub. To była przepiękna uroczystość...
środa, 27 marca 2013
Z Niallem ;)
Niall to twój chłopak od miesiąca . Jak na razie wolicie się nie ujawniać przed światem, że jesteście parą. Wiadomo, od razu fanki wpadłyby w rozpacz, a media miały nowy temat do wymyślania plotek. Tak szczerze nie zależy ci na sławie. Jesteś zwyczajną 18-letnią dziewczyną, który dopiero zaczyna studia. Między tobą,a Niallem jest po prostu wspaniale. Zawsze dochodzicie do kompromisu, a dotychczas nawet nie podnieśliście na siebie głosu. Chcesz, żeby było już tak na zawsze...
Dzisiaj wybrałaś się ze swoim chłopakiem do centrum handlowego po zakupy. Ku twojemu zdziwieniu przed galerią stała masa fanek One Direction trzymająca w rękach plakaty "I♥Niall" itd. Kiedy zauważyli wasz pojazd zaczęły piszczeć i krzyczeć wniebogłosy.
- O, nie! - powiedziałaś oglądając co się dzieję przez szybę.- Ale skąd oni wiedzieli, że my tu będziemy?
- Ogłosiłem to na twitterze - oznajmił spokojnie Niall.- Julie przecież ja mam wspaniałą i piękna dziewczynę! Nie zamierzam jej dłużej ukrywać. Chodź - podał ci rękę i wyszliście z limuzyny.
Włożyliście okulary przeciwsłoneczne i uśmiechaliście się do aparatów fanek i paparazzich. Niall namiętnie cię pocałował na oku ich wszystkich. Directionerki zaczęły bić brawo i piszczeć (nie wiadomo czy ze szczęścia, czy ze smutku). Złapał cię za rękę i w obecności ochroniarza weszliście do centrum handlowego.
Zakupy były fantastyczne! Oczywiście miałaś swój honor i kupowałaś ciuchy za swoje pieniądze. Niall zafundował ci tylko bardzo drogą, skórzaną i piękną torebkę z okazji trzech tygodni spędzonych razem. Przy wyjściu - powtórka z rozrywki. Tłumy, tłumy i jeszcze raz tłumy fanek, które wydawały ci się, że przybywają w ogromnych ilościach z minuty na minutę. Niall ponownie cię pocałował i zaczęliście do nich wszystkich machać. W końcu udaliście się do pojazdu, żeby wrócić do domu.
Następnego dnia rano obudził cię mały podmuch wiatru. Był to Niall dmuchający ci w szyję. Chciał cię jakoś obudzić.
- Kochanie! Popatrz tylko!
Niall pokazał ci tweety od swoich fanek. Brzmiały one m.in. tak: "Nareszcie dziewczyna, która zasługuje na Nialla... Szczęścia :*" , "Jaka ona ładna... Aż mam kompleksy" , "Jak ślicznie razem wyglądają :)". Od razu na twojej twarzy pojawił się uśmiech. Nie wiedziałaś, że fani tak zaskakująco dobrze zareagują.
Pojedyncza łza szczęścia popłynęła ci po policzku. Niall ją delikatnie wytarł i pocałował cię.
- Kochanie, daj na chwilę laptopa.
Teraz i ty postanowiłaś zalogować się na swojego twittera. I... od wczoraj przybyło co 200 tysięcy obserwatorów! Wielbicielki twojego cudownego chłopaka piszą do ciebie, pytają się o sprawy modowe, co cię mile zaskoczyło.
- Julie mówiłem, że nie ma się czego martwić! Po prostu ty nie możesz na nikim zrobić złego wrażenia - przytulił cię.
Teraz już wiesz, że masz najwspanialszego chłopaka na ziemi, a jego fani są równie kochani. Nie liczyłaś na to, że mogą cię tak miło przyjąć./Jenny ;)

środa, 20 marca 2013
Z Liamem ;)
-Jenny kupisz mi żółwia? - Zapytał cię Liam .
-Nie. - Stanowczo mu odpowiedziałaś.
-Czemu ?
-Masz już 3
-Błagam Jenny .
-Nie!
-Jenny!
-Nie,Liam!
-Nazwę go Twoim imieniem Skarbie .
-Nie przekonasz mnie .
-Jenny...To takie piękne imię .
-No dobra .
-Wiedziałem . Kocham Cię - podszedł do Ciebie i pocałował w czoło.Byłaś od niego o dużo niższa więc nie miał z tym problemów .
-Poczekaj pójdę się ubrać i pojedziemy do zoologicznego .-Wstałaś poszłaś się ubrać po czym zeszłąś na dół i razem z Liamem poszliście w kierunku samochodu.
-Liam ale pamiętaj to już ostatni żółw .
-Dobrze to będzie ostatni .
W sklepie Liam wybrał żółwia i wróciliście do domu . Wieczorem mieliście iść do Perrie i Zayna więc zaczęłaś prostować włosy podśpiewując "forever young" Liam nie słyszał jeszcze jak śpiewasz chociaż byliście ze sobą 3 lata i 8 miesięcy .
-Boże . Dziewczyno . Jaki Ty masz cudowny głos.
-Liam co ty tu robisz .! - Ze złością mu odpowiedziałaś .
-Słucham jak pięknie śpiewa moja dziewczyna . Musisz zaśpiewać coś w wytwórni na pewno Cię wezmą . Jutro tam pojedziemy .
-Nie Liam . Nigdzie nie jadę bo się tylko zbłaźnie .
-Jedziemy i koniec . Siłą Cię tam wyciągnę . - Podszedł do Ciebie i przytulił Cię .
Ubrałaś sukienkę buty i wyszliście . Wróciliście o 3 w nocy no i jak zawsze co mogliście robić ? To samo co każdej nocy . Aż doszło do tego że zaszłaś w ciąże . /
-Nie. - Stanowczo mu odpowiedziałaś.
-Czemu ?
-Masz już 3
-Błagam Jenny .
-Nie!
-Jenny!
-Nie,Liam!
-Nazwę go Twoim imieniem Skarbie .
-Nie przekonasz mnie .
-Jenny...To takie piękne imię .
-No dobra .
-Wiedziałem . Kocham Cię - podszedł do Ciebie i pocałował w czoło.Byłaś od niego o dużo niższa więc nie miał z tym problemów .
-Poczekaj pójdę się ubrać i pojedziemy do zoologicznego .-Wstałaś poszłaś się ubrać po czym zeszłąś na dół i razem z Liamem poszliście w kierunku samochodu.
-Liam ale pamiętaj to już ostatni żółw .
-Dobrze to będzie ostatni .
W sklepie Liam wybrał żółwia i wróciliście do domu . Wieczorem mieliście iść do Perrie i Zayna więc zaczęłaś prostować włosy podśpiewując "forever young" Liam nie słyszał jeszcze jak śpiewasz chociaż byliście ze sobą 3 lata i 8 miesięcy .
-Boże . Dziewczyno . Jaki Ty masz cudowny głos.
-Liam co ty tu robisz .! - Ze złością mu odpowiedziałaś .
-Słucham jak pięknie śpiewa moja dziewczyna . Musisz zaśpiewać coś w wytwórni na pewno Cię wezmą . Jutro tam pojedziemy .
-Nie Liam . Nigdzie nie jadę bo się tylko zbłaźnie .
-Jedziemy i koniec . Siłą Cię tam wyciągnę . - Podszedł do Ciebie i przytulił Cię .
Ubrałaś sukienkę buty i wyszliście . Wróciliście o 3 w nocy no i jak zawsze co mogliście robić ? To samo co każdej nocy . Aż doszło do tego że zaszłaś w ciąże . /
Będziesz miał co czytać bo jako jedyny się o to dopominałeś :))
wtorek, 12 marca 2013
Jessie jest Twoją dziewczyną od 2 lat .Jest najważniejszą osobą w Twoim życiu . Życie bez niej nie miałoby sensu , wszystko byłoby szare , to ona rozświetla Twój świat to dzięki niej wstajesz rano . Któregoś słonecznego ranka postanowiłeś do niej napisać sms'a tak jak to robisz codziennie
-Hej Malutkaa , wiem że gdy to przeczytasz na Twojej buźce pojawi się najpiękniejszy uśmiech ...Robaczku wstajemy ;*
Po pięciu minutach dostajesz sms'a o treści
-No Hej Robaczku^^ Uśmiech ? Dlatego że każesz mi wstawać a jest dopiero 12 ? Fajnie , ale jak byś do mnie teraz przyszedł to mój uśmiech byłby jeszcze piękniejszy ;*
Wstałeś ubrałeś się , wziąłeś kluczyki od samochodu i pojechałeś do Jessie . Od razu Cię przytuliła . Poszliście do kuchni i poczekałeś aż zje śniadanie .
-Ej Justin co dzisiaj robisz? - zapytała z płatkami w buzi .
-Jessie uważaj bo zaraz te płatki ci z buzi wylecą - zacząłeś się śmiać - No nie mam planów a coś sie stało ?
-Wiesz chciałam się wybrać na zakupy wiesz że mamy zaproszenie na 18-nastkę a ja jeszcze nie mam sukienki i muszę ją kupić . To jak pojechałbyś ze mną ?
-Jessie z Tobą wszędzie pojadę ale ja płace za zakupy i bez żadnego ale proszę ;)
-No nie mam chyba nic do gadania musze się zgodzić . - Poszła się ubrać i pojechaliście do galerii handlowej .
I się zaczęło sukienki , buty , spodnie , bluzki . Akurat z Jessie kochałeś chodzić na zakupy , bo za każdym razem jak miała coś kupić pytała cię o zdanie jak wygląda a jak to ona mówi "Ty mi najlepiej doradzisz i pomożesz cokolwiek wybrać " Wyszliście z galerii po 4 godzinach obładowani torbami . Miała być jedna sukienka a było kilkanaście toreb ciuchów i butów .Mówi się trudno. Chciałeś ją rozpieszczać . Mogła mieć wszystko co tylko chciała . W końcu to Twoja dziewczyna a Ty jesteś super gwiazdą . Gdyby nie jej przyjaciółka nigdy byście się nie poznali . Już tamtego dnia sprytnie Cię zaczarowała . Wylosowałeś jej bilet z koncertu po czym weszła na scenę . Dostała od Ciebie róże i tak się zaczęło . Cały czas później ci się śniła . Nie znałeś jej wiedziałeś tylko że nazywa się "Jessie" i że jest Twoją wielką fanką .Postanowiłeś jej poszukać . Najpierw na twitter'ze ale tam nikt jej nie znał to zacząłeś grzebać na fejsie i znalazłeś . Popytałeś i znałeś jej adres zamieszkania . Pojechałeś do niej . Zapukałeś do drzwi jak otworzyła mało co nie zemdlała myślała że to jakiś głupi żart ale nie stałeś przed nią . Ze szczęścia Jessie się popłakała . Zaprosiła Cię do środka podała herbatę i tak się zaczeło . Poznałeś ją lepiej i zostaliście parą . Teraz mija 2 lata jak jesteście razem i bardzo się kochacie . / Jenny . ;)
-Hej Malutkaa , wiem że gdy to przeczytasz na Twojej buźce pojawi się najpiękniejszy uśmiech ...Robaczku wstajemy ;*
Po pięciu minutach dostajesz sms'a o treści
-No Hej Robaczku^^ Uśmiech ? Dlatego że każesz mi wstawać a jest dopiero 12 ? Fajnie , ale jak byś do mnie teraz przyszedł to mój uśmiech byłby jeszcze piękniejszy ;*
Wstałeś ubrałeś się , wziąłeś kluczyki od samochodu i pojechałeś do Jessie . Od razu Cię przytuliła . Poszliście do kuchni i poczekałeś aż zje śniadanie .
-Ej Justin co dzisiaj robisz? - zapytała z płatkami w buzi .
-Jessie uważaj bo zaraz te płatki ci z buzi wylecą - zacząłeś się śmiać - No nie mam planów a coś sie stało ?
-Wiesz chciałam się wybrać na zakupy wiesz że mamy zaproszenie na 18-nastkę a ja jeszcze nie mam sukienki i muszę ją kupić . To jak pojechałbyś ze mną ?
-Jessie z Tobą wszędzie pojadę ale ja płace za zakupy i bez żadnego ale proszę ;)
-No nie mam chyba nic do gadania musze się zgodzić . - Poszła się ubrać i pojechaliście do galerii handlowej .
I się zaczęło sukienki , buty , spodnie , bluzki . Akurat z Jessie kochałeś chodzić na zakupy , bo za każdym razem jak miała coś kupić pytała cię o zdanie jak wygląda a jak to ona mówi "Ty mi najlepiej doradzisz i pomożesz cokolwiek wybrać " Wyszliście z galerii po 4 godzinach obładowani torbami . Miała być jedna sukienka a było kilkanaście toreb ciuchów i butów .Mówi się trudno. Chciałeś ją rozpieszczać . Mogła mieć wszystko co tylko chciała . W końcu to Twoja dziewczyna a Ty jesteś super gwiazdą . Gdyby nie jej przyjaciółka nigdy byście się nie poznali . Już tamtego dnia sprytnie Cię zaczarowała . Wylosowałeś jej bilet z koncertu po czym weszła na scenę . Dostała od Ciebie róże i tak się zaczęło . Cały czas później ci się śniła . Nie znałeś jej wiedziałeś tylko że nazywa się "Jessie" i że jest Twoją wielką fanką .Postanowiłeś jej poszukać . Najpierw na twitter'ze ale tam nikt jej nie znał to zacząłeś grzebać na fejsie i znalazłeś . Popytałeś i znałeś jej adres zamieszkania . Pojechałeś do niej . Zapukałeś do drzwi jak otworzyła mało co nie zemdlała myślała że to jakiś głupi żart ale nie stałeś przed nią . Ze szczęścia Jessie się popłakała . Zaprosiła Cię do środka podała herbatę i tak się zaczeło . Poznałeś ją lepiej i zostaliście parą . Teraz mija 2 lata jak jesteście razem i bardzo się kochacie . / Jenny . ;)
niedziela, 10 marca 2013
DO CZYTELNIKÓW :)
HEEEY! :D
NIESTETY TO NIE BĘDZIE KOLEJNE OPOWIADANIE LUB IMAGIN, PONIEWAŻ JEST TO POST Z PROŚBĄ DO WAS- CZYTELNIKÓW! JEŚLI ODWIEDZACIE TEGO BLOGA I CZYTACIE GO, TO BĄDŹCIE DLA NAS TAK UPRZEJMI I ZOSTAWIAJCIE PO SOBIE ŚLADY , NP. KOMENTARZE :)
temu, kto to przeczytał i postara się spełnić bardzo dziękuję./ julie
sobota, 9 marca 2013
Z Liamem
Na przekór losu podążać chcę , wyznaczoną dla nas trasą żebyśmy się nie zgubili . Przy Twoim boku podążać chcę , Wiem że nie pozwolisz by ktoś skrzywdził mnie . - Tak zaczynała się piosenka którą pisałaś dla Liama jednak nie zauważyłaś że stoi on za Tobą i wszystko widzi .
- Kochanie co to jest ?
-Liaaam ! Co Ty tutaj robisz . Mam nadzieję że nie słyszałeś jak śpiewam . - Czułaś się okropnie . Nie śpiewałaś za ładnie a Liam.... On śpiewał jak anioł w końcu to piosenkarz .
-Oj słyszałem ale nie obchodzi mnie Twój głos jesteś moim Słoneczkiem i liczy się to co napisałaś Skarbie ! - przytulił Cię po czym usiadł obok Ciebie i zaczął mówić:
-Wiem , nie raz omawialiśmy plan jak przeżyć wspólne życie bez żadnych kłótni i kłamstw . Gdy myśle o przyszłości widzę nas razem . To uczucie jest naprawdę prawdziwe . I mam nadzieję że nic nas nie rozdzieli i nikt nie stanie na drodze nam . - Łzy poleciały Ci po policzku . Byłaś zaskoczona nigdy tego nie słyszałaś od niego .
-Liam ale .... Wiesz dobrze że ja czuję to samo że chcę być z Tobą po kres naszych dni . Za tobą poszłabym w ogień i swoje serce dawno Ci już oddałam . - wtuliłaś się w niego po czym pocałowałaś .
-Posłuchaj . Mieszkamy osobno i mam dla Ciebie propozycję . - Liam się uśmiechnął .
-Chyba wiem o co Ci chodzi Kochanie ale najpierw musze porozmawiać o tym z rodzicami . Może przyjdziesz dzisiaj na kolację i powiemy o tej propozycji razem .
-No dobrze . A wgl to co Ty o tym sądzisz ?
-No więc tak Liam wiesz że Twoja obecność jest dla mnie jak tlen . Jak nie ma Ciebie przy mnie czuję że czegoś mi brakuje . Kocham Cię najbardziej na świecie i chcę bardzo z Tobą zamieszkać . Tylko tak co na to chłopcy i czy jest u was dla mnie miejsce . ?
-Skarbie z chłopcami już o tym rozmawiałem i oni chcą żebyś sie wprowadziła bo jak to Niall powiedział będzie miał kto nam gotować . Więc oni jednogłośnie powiedzieli TAAK !
-To teraz musimy poczekac na decyzję rodziców , i wtedy będziemy WSZYSTKO robić razem . - pocałowałaś go i wtuliałas się w jego "brzuszek" . Nadszedł wieczór. Czas decyzji dzięki której wszystko może zmienić się . Liam przyszedł w garniaku . Porozmawialiście z Twoimi rodzicami i no były obawy przed tym jak zamieszkacie razem ale na szczęście się zgodzili . Spakowałaś rzeczy i Zayn zabrał je do ich w sumie waszego domu .Później rozpakowałaś ubrania i poszliście oglądać wszyscy razem film i tak zasnęłaś wtulona w Liama . /Jenny ;)
- Kochanie co to jest ?
-Liaaam ! Co Ty tutaj robisz . Mam nadzieję że nie słyszałeś jak śpiewam . - Czułaś się okropnie . Nie śpiewałaś za ładnie a Liam.... On śpiewał jak anioł w końcu to piosenkarz .
-Oj słyszałem ale nie obchodzi mnie Twój głos jesteś moim Słoneczkiem i liczy się to co napisałaś Skarbie ! - przytulił Cię po czym usiadł obok Ciebie i zaczął mówić:
-Wiem , nie raz omawialiśmy plan jak przeżyć wspólne życie bez żadnych kłótni i kłamstw . Gdy myśle o przyszłości widzę nas razem . To uczucie jest naprawdę prawdziwe . I mam nadzieję że nic nas nie rozdzieli i nikt nie stanie na drodze nam . - Łzy poleciały Ci po policzku . Byłaś zaskoczona nigdy tego nie słyszałaś od niego .
-Liam ale .... Wiesz dobrze że ja czuję to samo że chcę być z Tobą po kres naszych dni . Za tobą poszłabym w ogień i swoje serce dawno Ci już oddałam . - wtuliłaś się w niego po czym pocałowałaś .
-Posłuchaj . Mieszkamy osobno i mam dla Ciebie propozycję . - Liam się uśmiechnął .
-Chyba wiem o co Ci chodzi Kochanie ale najpierw musze porozmawiać o tym z rodzicami . Może przyjdziesz dzisiaj na kolację i powiemy o tej propozycji razem .
-No dobrze . A wgl to co Ty o tym sądzisz ?
-No więc tak Liam wiesz że Twoja obecność jest dla mnie jak tlen . Jak nie ma Ciebie przy mnie czuję że czegoś mi brakuje . Kocham Cię najbardziej na świecie i chcę bardzo z Tobą zamieszkać . Tylko tak co na to chłopcy i czy jest u was dla mnie miejsce . ?
-Skarbie z chłopcami już o tym rozmawiałem i oni chcą żebyś sie wprowadziła bo jak to Niall powiedział będzie miał kto nam gotować . Więc oni jednogłośnie powiedzieli TAAK !
-To teraz musimy poczekac na decyzję rodziców , i wtedy będziemy WSZYSTKO robić razem . - pocałowałaś go i wtuliałas się w jego "brzuszek" . Nadszedł wieczór. Czas decyzji dzięki której wszystko może zmienić się . Liam przyszedł w garniaku . Porozmawialiście z Twoimi rodzicami i no były obawy przed tym jak zamieszkacie razem ale na szczęście się zgodzili . Spakowałaś rzeczy i Zayn zabrał je do ich w sumie waszego domu .Później rozpakowałaś ubrania i poszliście oglądać wszyscy razem film i tak zasnęłaś wtulona w Liama . /Jenny ;)
czwartek, 7 marca 2013
Z Niall'em ;)
Już niedługo moje urodziny, tylko tydzień. Nie mogę się ich doczekać. Ciekawi mnie co dostanę od mojego chłopaka, Niall'a. Moim życiem ostatnio zawładnęła świecąca w ciemności świnia. To moje marzenie, chcę ją. Widzę jak zbliża się do mnie Niall. Zeskakuję z łóżka i wieszam mu się na plecach.
- Koochanie. - przytulam go.
Bierze mnie na ręce i sadza na łóżku.
- Co chciała byś na urodziny?
- Świnkę.. świecącą.. i Ciebie!
- Nad pierwszym pomyślę, ale drugie.. Nie musimy czekać do urodzin.. - zaczyna mnie zachłannie całować.
*SEX*
Opadamy na łóżko. Patrzę na zadowolonego chłopaka i całuje go poprzez śmiech.
- Co z tą świnią? - zaczynam śmiać się jak idiotka, a on ze mną.
- Może ją załatwię. Napijemy się? - wyciąga nie wiadomo skąd butelkę wódki.
Biorę mu ją z ręki i zaczynamy pić. Niedługo potem pijemy już drugą.
- Chodźmy do basenu. - proponuje pijany Niall.
Nie myślę za dużo i ciągnę do w stronę basenu. Rozbieram się do naga ocierając się o niego. Chwilę później rozbieram też jego.
Wchodzimy do basenu i zaczynamy pływać. Podpływam do niego i lekko całuję. On uśmiecha się, a ja obserwuję jego reakcje. Odpływam od niego i szybkim krokiem wychodzę z basenu. Jak najprędziej zakładam na siebie bieliznę, biorę jego ciuchy i uciekam z nimi. Widzę jak wychodzi z basenu i biegnie za mną.
- Oddaj! - błaga, krzyczy, ale ja nie ustępuje.
Wpada w drzewo a ja się śmieję. Krzyczy na mnie że to przeze mnie. Patrząc na Niall'a biegnę przed siebie, aż w końcu sama wpadam w krzaki.
- W dziwkę się bawisz? - patrzy na mnie.
- Jasne, zapraszam. - idzie w moją stronę. Podchodzi, ale zabiera swoje ciuchy i ucieka. Wpadamy do domu. Siadamy na kanapie i tam zasypiamy./Jenny for Julie ;*
- Koochanie. - przytulam go.
Bierze mnie na ręce i sadza na łóżku.
- Co chciała byś na urodziny?
- Świnkę.. świecącą.. i Ciebie!
- Nad pierwszym pomyślę, ale drugie.. Nie musimy czekać do urodzin.. - zaczyna mnie zachłannie całować.
*SEX*
Opadamy na łóżko. Patrzę na zadowolonego chłopaka i całuje go poprzez śmiech.
- Co z tą świnią? - zaczynam śmiać się jak idiotka, a on ze mną.
- Może ją załatwię. Napijemy się? - wyciąga nie wiadomo skąd butelkę wódki.
Biorę mu ją z ręki i zaczynamy pić. Niedługo potem pijemy już drugą.
- Chodźmy do basenu. - proponuje pijany Niall.
Nie myślę za dużo i ciągnę do w stronę basenu. Rozbieram się do naga ocierając się o niego. Chwilę później rozbieram też jego.
Wchodzimy do basenu i zaczynamy pływać. Podpływam do niego i lekko całuję. On uśmiecha się, a ja obserwuję jego reakcje. Odpływam od niego i szybkim krokiem wychodzę z basenu. Jak najprędziej zakładam na siebie bieliznę, biorę jego ciuchy i uciekam z nimi. Widzę jak wychodzi z basenu i biegnie za mną.
- Oddaj! - błaga, krzyczy, ale ja nie ustępuje.
Wpada w drzewo a ja się śmieję. Krzyczy na mnie że to przeze mnie. Patrząc na Niall'a biegnę przed siebie, aż w końcu sama wpadam w krzaki.
- W dziwkę się bawisz? - patrzy na mnie.
- Jasne, zapraszam. - idzie w moją stronę. Podchodzi, ale zabiera swoje ciuchy i ucieka. Wpadamy do domu. Siadamy na kanapie i tam zasypiamy./Jenny for Julie ;*
Z Louisem ;)
Wchodzisz do salonu ,a Louis rozwalony na kanapie czyta "Playboy'a".
-Ymmm... Lou?
- CO? JA? GDZIE? KIEDY? JA NIC NIE ROBIĘ! O CZYM TY MÓWISZ?! - zaczął wrzeszczeć na cały dom .
-Ty masz nie równo pod sufitem ? Mieszkasz ze mną i takie rzeczy robisz. Jakby Twoja mama o tym wiedziała nie była by zadowolona . Ja Ci już nie starczam ? Musisz oglądać te gołe baby ? Chamski jesteś i tyle tylko Ci powiem .-Łzy naszły Ci do oczu . Pobiegłaś do łazienki żeby nic nie widział . Usłyszałaś pukanie do drzwi .
-Jenny wszystko w porządku nie chciałem Ci zrobić przykr.....-Nie skończył mówić bo ze zdenerwowaniem pociągnęłaś drzwi .
-Tak ? Serio ? To po co ci te głupie gazety w domu . ? Wytłumacz się proszę bardzo .
-No bo kochanie Ciebie prawie całymi dniami nie ma w domu , niekiedy jadę z chłopakami do studia i się nie widzimy w ogóle . Strasznie tęsknie za naszymi zbliżeniami . - Louis spuścił głowę w dół i nie odzywał się więcej .
-To ciężko było ze mną porozmawiać o tym ? W takich tematach jak ten zawsze możemy porozmawiać tym bardziej że będziesz niedługo moim mężem i wiesz dobrze że nigdy pod żadnym pozorem nie możesz mnie okłamywać . - Złapałaś go rękoma lekko za policzki - Rozumiesz mnie Skarbie ? -Patrzyłaś mu prosto w oczy .
-Rozumiem ale cieszył bym się jak byś mi poświęcała więcej czasu . Wyszlibyśmy do kina albo gdziekolwiek chociaż raz w tygodniu .
-Postaram się kochanie chyba że chcesz mnie sam utrzymywać to się zwolnie z pizzerii . - zaśmiałaś się głupi .
- To nie jest głupi pomysł . Ja zarabiam bardzo dużo a ta twoja praca w ogóle nie jest Ci potrzebna . Przecież dobrze wiesz że kocham cię rozpieszczać i możesz mieć wszystko czego chcesz bez względu na cenę . Proszę Cię o to żebyś jeszcze jutro zaniosła zawiadomienie do szefa o tym że sie zwalniasz . Mamy wziąć ślub a kasy mamy powyżej uszu .
Tak też zrobiłaś . Oznajmiłaś szefowi że się zwalniasz . I poświęcałaś więcej czasu Louisowi . Wzięłaś ślub i byłaś najszczęśliwszą dziewczyną na świecie./Jenny ;)
-Ty masz nie równo pod sufitem ? Mieszkasz ze mną i takie rzeczy robisz. Jakby Twoja mama o tym wiedziała nie była by zadowolona . Ja Ci już nie starczam ? Musisz oglądać te gołe baby ? Chamski jesteś i tyle tylko Ci powiem .-Łzy naszły Ci do oczu . Pobiegłaś do łazienki żeby nic nie widział . Usłyszałaś pukanie do drzwi .
-Jenny wszystko w porządku nie chciałem Ci zrobić przykr.....-Nie skończył mówić bo ze zdenerwowaniem pociągnęłaś drzwi .
-Tak ? Serio ? To po co ci te głupie gazety w domu . ? Wytłumacz się proszę bardzo .
-No bo kochanie Ciebie prawie całymi dniami nie ma w domu , niekiedy jadę z chłopakami do studia i się nie widzimy w ogóle . Strasznie tęsknie za naszymi zbliżeniami . - Louis spuścił głowę w dół i nie odzywał się więcej .
-To ciężko było ze mną porozmawiać o tym ? W takich tematach jak ten zawsze możemy porozmawiać tym bardziej że będziesz niedługo moim mężem i wiesz dobrze że nigdy pod żadnym pozorem nie możesz mnie okłamywać . - Złapałaś go rękoma lekko za policzki - Rozumiesz mnie Skarbie ? -Patrzyłaś mu prosto w oczy .
-Rozumiem ale cieszył bym się jak byś mi poświęcała więcej czasu . Wyszlibyśmy do kina albo gdziekolwiek chociaż raz w tygodniu .
-Postaram się kochanie chyba że chcesz mnie sam utrzymywać to się zwolnie z pizzerii . - zaśmiałaś się głupi .
- To nie jest głupi pomysł . Ja zarabiam bardzo dużo a ta twoja praca w ogóle nie jest Ci potrzebna . Przecież dobrze wiesz że kocham cię rozpieszczać i możesz mieć wszystko czego chcesz bez względu na cenę . Proszę Cię o to żebyś jeszcze jutro zaniosła zawiadomienie do szefa o tym że sie zwalniasz . Mamy wziąć ślub a kasy mamy powyżej uszu .
Tak też zrobiłaś . Oznajmiłaś szefowi że się zwalniasz . I poświęcałaś więcej czasu Louisowi . Wzięłaś ślub i byłaś najszczęśliwszą dziewczyną na świecie./Jenny ;)
środa, 6 marca 2013
Z Zaynem ;)
-Najdziwniejsza para jaką znasz ? - zapytał fan Harrego na wywiadzie .
-Jenny i Zayn tylko oni potrafią się ruchać w dzień 675843926402713 razy .
-Harry ty idioto -Zayn szczelił go z liścia w twarz .
-No wiesz co tak przed kamerami ?
-No bo zaraz ja powiem co ty robisz z Jessie to już nie będzie ci tak wesoło .
-No mów proszę bardzo .
-Wiesz co ? Dla Twojego dobra powstrzymam się przed tym.
Po wywiadzie chłopcy poszli do swoich pokoi . Zayn jak zwykle dzwonił po Ciebie , bo jak on to mówi "Ja minuty nie mogę wytrzymać a co dopiero cały koncert czy wywiad ." Po 10 minutach byłaś już u niego . No i co wy mogliście robić. Jak już to Harry powiedział w wywiadzie dużo razy dziennie . A że był to wywiad musiałaś go jakoś po nim uspokoić . I wyszło jak wyszło zaszłaś w ciąże . Powiedziałaś mu to i bardzo się cieszył . Na drugi dzień Zayn wziął sobie wolne żeby zrobić pokój dla maluszka . Fakt faktem był to dopiero pierwszy miesiąc ale on już chciał Cię zaskoczyć . Zaręczyliście się i byliście szczęśliwą rodziną. Ty , Zayn i mały John . /Jenny
_____________________________________________________-
Krótkie ale głupie xd
-Jenny i Zayn tylko oni potrafią się ruchać w dzień 675843926402713 razy .
-Harry ty idioto -Zayn szczelił go z liścia w twarz .
-No wiesz co tak przed kamerami ?
-No bo zaraz ja powiem co ty robisz z Jessie to już nie będzie ci tak wesoło .
-No mów proszę bardzo .
-Wiesz co ? Dla Twojego dobra powstrzymam się przed tym.
Po wywiadzie chłopcy poszli do swoich pokoi . Zayn jak zwykle dzwonił po Ciebie , bo jak on to mówi "Ja minuty nie mogę wytrzymać a co dopiero cały koncert czy wywiad ." Po 10 minutach byłaś już u niego . No i co wy mogliście robić. Jak już to Harry powiedział w wywiadzie dużo razy dziennie . A że był to wywiad musiałaś go jakoś po nim uspokoić . I wyszło jak wyszło zaszłaś w ciąże . Powiedziałaś mu to i bardzo się cieszył . Na drugi dzień Zayn wziął sobie wolne żeby zrobić pokój dla maluszka . Fakt faktem był to dopiero pierwszy miesiąc ale on już chciał Cię zaskoczyć . Zaręczyliście się i byliście szczęśliwą rodziną. Ty , Zayn i mały John . /Jenny
_____________________________________________________-
Krótkie ale głupie xd
Z Liamem ;>
Siedziałaś , jak zwykle na długiej przerwie na swojej ławce w odludnym miejscu szkoły. Co robiłaś ? Lepiej nie pytać ! Podrabiałaś autografy chłopców z One Direction , kiedy od tyłu zaszedł Cię jakiś chłopak . Odwróciłaś głowę i zobaczyłaś wysokiego bruneta z piwnymi oczami . Zauważyłaś wszystkie te cudowne rzeczy , bo to Liam stał teraz przed Tobą . Zamarłaś. Było Ci strasznie głupio , gdy zobaczył co właśnie robiłaś . Liam jedynie się zaśmiał i zapytał czy nie chciałabyś się spotkać z resztą i dostać prawdziwe autografy . Z bananem na twarzy poszłaś z Liamem do Starbucks'a na kawę , gdzie spotkaliście się z resztą . Oprócz autografów dostałaś także wejściówki na Backstage na dzisiejszy koncert . Czujesz się jak w siódmym niebie .
*Wieczorem*
Tłumy fanów stało przy wejściu na 02 arenę . Więc postanowiłaś że wykorzysztasz waszą znajomośc i wejdziesz od tyłu . Szłaś tak , żeby nikt Cię nie widział . Udało się ! Weszłaś do środka . Szybkim krokiem udałaś się do garderoby Liama . Wmurowało Cię w ziemię ! Liam stał w samych bokserkach .
- Ooo hej Magda !
- Heeeej . Yyyyy....Chyba nie w porę weszłam-śmiejesz się- Widzę że się przebierasz do wejścia na scenę.
-Tak za 20 minut wychodzimy .Chcesz tu zostać ?
-Nie nie ! Pójdę sobie usiąść .
Poszłaś znaleźć swoje miejsce . Po drodze spotkałaś Niallera , który kończył swoje jedzenie . Zayn i Lou biegali z pistoletami na kulki ,a Harry ćwiczył swój nowy układ taneczny .Odnalazłaś swoje miejsce .Muzyka po chwili zaczęła grać , w tle leciał filmik ze zdjęciami chłopców aż nagle to oni wbiegli na scenę .Widownia szalała z zachwytu . Przed C'mon C'mon Liam wygłosił takie o to przemówienie
-A teraz słuchajcie moi kochani Directioners . Chciałbym zaprosić na scenę szaloną osobę , która swoim czynem zaskoczyła mnie ,ale również rozbawiła .Magda zapraszam Cię do mnie !
Wymamrotałaś tylko "już idę" i weszłaś na scenę . Widok z niej był niesamowity .Dookoła tysiące fanów i Ty jedna na scenie razem z nimi . Hazza poprosił cię żebyś zatańczyła z nim taniec "Zboczucha" . Nie miałaś nic przeciwko , na wasz widok , tańczących razem Louis popłakał się ze śmiechu , Niall skakał jak oszalały , Zayn leżał pod sceną , a Liam wyszedł bo nie mógł się już na was patrzeć , tak fajnie to wyglądało . Koncert był najlepszym w jakim kiedykolwiek w życiu byłaś . / Julie ;)
*Wieczorem*
Tłumy fanów stało przy wejściu na 02 arenę . Więc postanowiłaś że wykorzysztasz waszą znajomośc i wejdziesz od tyłu . Szłaś tak , żeby nikt Cię nie widział . Udało się ! Weszłaś do środka . Szybkim krokiem udałaś się do garderoby Liama . Wmurowało Cię w ziemię ! Liam stał w samych bokserkach .
- Ooo hej Magda !
- Heeeej . Yyyyy....Chyba nie w porę weszłam-śmiejesz się- Widzę że się przebierasz do wejścia na scenę.
-Tak za 20 minut wychodzimy .Chcesz tu zostać ?
-Nie nie ! Pójdę sobie usiąść .
Poszłaś znaleźć swoje miejsce . Po drodze spotkałaś Niallera , który kończył swoje jedzenie . Zayn i Lou biegali z pistoletami na kulki ,a Harry ćwiczył swój nowy układ taneczny .Odnalazłaś swoje miejsce .Muzyka po chwili zaczęła grać , w tle leciał filmik ze zdjęciami chłopców aż nagle to oni wbiegli na scenę .Widownia szalała z zachwytu . Przed C'mon C'mon Liam wygłosił takie o to przemówienie
-A teraz słuchajcie moi kochani Directioners . Chciałbym zaprosić na scenę szaloną osobę , która swoim czynem zaskoczyła mnie ,ale również rozbawiła .Magda zapraszam Cię do mnie !
Wymamrotałaś tylko "już idę" i weszłaś na scenę . Widok z niej był niesamowity .Dookoła tysiące fanów i Ty jedna na scenie razem z nimi . Hazza poprosił cię żebyś zatańczyła z nim taniec "Zboczucha" . Nie miałaś nic przeciwko , na wasz widok , tańczących razem Louis popłakał się ze śmiechu , Niall skakał jak oszalały , Zayn leżał pod sceną , a Liam wyszedł bo nie mógł się już na was patrzeć , tak fajnie to wyglądało . Koncert był najlepszym w jakim kiedykolwiek w życiu byłaś . / Julie ;)
poniedziałek, 4 marca 2013
Urodziny Ell ♥
-Zrobiłabym komuś...
-Trzepanko ? -Wydarł sie Zayn .
-Loda ? -zapytał Harry .
-Romantyczną kolację bez łyżek ? - powiedział Liam .
-Kanapkę ?
-Niall Ty tylko o jednym!
-Ona na pewno chciała zrobić Kevin'a.
-Żyję z debilami...Ja po prostu chciałam pogadać z Zaynem żeby zrobić komuś niespodziankę.Elka ma urodziny . Zapomnieliście ?
-Nie skąd że .- Lou zaczerwienił się i poszedł do łaznieki.
-Chciałabym dać jej coś takiego wiecie ... Nadzwyczajnego . Takiego coś od siebie . LOUIS! Chodź tu tępaku .
-Co chcesz ?
-Z czego El cieszyłaby się najbardziej . ?
-No przecież to jest wiadome że ze mnie jak przyjdę do niej w nocy i nie powiem co będę robił . - zaczął śmiać się Lou
-Lou nie wygłupiaj się . Z Tobą nie da sie normalnie pogadać . Idę do Julie i Danii może one coś doradzą .
Poszłaś na góre do dziewczyn . Te jak zwykle siedziały i oglądały "przyrządy " chłopaków . Nie chciałaś opowiadać co to było ale na pewno nic normalnego . <bez skojarzeń proszę>.
-No dobra . Koniec tego dobrego odłóżcie to i musimy pogadać .
-Jenny proszę Cię musisz akurat teraz nam przeszkadzać ?
-Tak . Nie wiem czy pamiętacie , ale Elka ma dzisiaj urodziny i chciałam zrobić jej urodzinową niespodziankę co wy na to . ?
-O kurwaaa...Zapomniałam . - łapiąc się za głowę krzyknęła Julie.
-Nie histeryzuj . Potrzebujemy jakiś ekstra prezent dla niej .
A oczywiście Danii jak to Danii
-Chodźmy do sex-shop'u tam na pewno coś jej kupimy . A myśle że jej i Lou coś sie przyda . Ostatnio narzekała że Lou mało kiedy chcę więc może ?
-Danii ty masz głupie pomysły . Ale w sumie czemu nie ?
Ubrałyście się i poszłyście do sex-shop'u . Tak dziwnie sie czułyście ale trudno ,przecież nie będziecie stały przed sklepem . Weszłyście . Od razu sprzedawca pokazął wam różne gadżety . Wybrałyście jeden i wyszłście. Nadszedł wieczór .Wszyscy byli juz gotowii , El myślała że już nawet przyjaciele zapomnieli o jej urodzinach . Jednak się zdziwiła jak spora grupka ludzi podeszła pod jej dom.
-100 lat kochana . Wszystkiego najlepszego !
Wręczyliście prezenty i zabawa się rozkręciła . Na drugi dzień wiadomo KAC KAAC KAAAC ! Męczył chyba wszystkich więc imprezę można uważać za udaną a Elka była zadowolona z prezentu i chyba jej sie przydał bo Lou został u niej na noc /Jenny.
Rodzina Zayn'a i Jenny ;)
-Mamusiu , opowiesz mi jak poznałaś tatę ?- No więc tata wypatrzył mnie ze sceny na koncercie i ...
-Nie piernicz , przecież mnie porwałaś !
-Oj tam , oj tam ! Cicho ! Ona nie musi wszystkiego wiedzieć . - Zaczęłaś się śmiać .
-Ale jak to było tatusiu powiedz mi ! Bo będę krzyczeć .
-Widzisz to twój charakter Jenny . - śmiał się głupio Zayn .
-O Boże jakie to śmieszne ! - ze złowrogim wzrokiem popatrzałaś na męża .
-No więc moja kochana Juleczko było to tak....Jak wiesz jestem gwiazdą razem z wujkami . No i 9 lat temu jak miałem koncert Twoja mamusia też na nim była . Widziałem jak na mnie patrzyła. Była moją wielką fanką . Nawet nie myślała o tym że będzie ze mną chociażby rozmawiać . No ale dobra . Po koncercie podpisywaliśmy płyty , jak zawsze po koncertach . Też tam stała , ale gdy podeszła do mnie i popatrzała na mnie , poczułem takie dziwne uczucie . Tak to była miłość od pierwszego wejrzenia . Nie mogłem oderwać od niej wzroku . Po zakończeniu podpisywania poszedłem do hotelu i no stało sie jak sie stało . Gdy wracałem do pokoju było po 22 i usłyszałem tylko piszczenie za moich pleców . Poczułem że ktoś mnie złapał za rękę i zaczął ciągnąć . To była ona . Twoja mama . Wzięła mnie do samochodu . No i tak wyszło że właśnie tamtej nocy zrobiliśmy ciebie Kochanie . I tak się stało że oświadczyłem się Twojej mamie chociaż znałem ją zaledwie 2 dni . No ale miłość to miłość . Teraz dziękuję Bogu że mam was . Taką rodzinę , która jest dla mnie najważniejsza .
Julia słuchała uważnie a Tobie popłynęły łzy .
-Mamusiu czemu płaczesz . Przecież to było cudowne . Tato tak się postarał gdyby nie Ty tamtego wieczoru nie zrobilibyście mnie i napewno nigdy nie trfiłabym do takiej cudnej rodzinki , która mnie kocha .
-Córeczko to są łzy szczęścia . Cieszę się że mam ciebie i tatusia Ty mój loczku .- Nazywałaś ją tak bo miała loczki po ojcu chrzestnym Harry'm .
Nazajutrz wzieliście córeczkę i pojechaliście odwiedzić stare studio nagraniowe Zayna . Malutka już miała talent . Umiała śpiewać , dlatego ją tam zabraliście . Miała 9 lat ale już śpiewała jak anioł . Wujek Niall nauczył ją grać na gitarze i prawie codziennie zabierał do Nandos . Harry uczył małej jak ma podchodzić do chłopców żeby szybko ich poderwać . Liam raz w tygodniu razem z Danii zabierali ją do DisneyLand'u .Julia kochała to miejsce , natomiast Lou powiedział jak tylko sie urodziła że zawsze będzie przy niej i będzie mogła sie mu zwierzać jak dobremu przyjacielowi . I rzeczywiście tak się stało nasza blondyneczka nikomu innemu tak nie ufała jak Lousowi . No i tak się zaczeła kariera małej Julci . Poszła do X-factora i wygrała . Nie dość że miała cudnie sławną rodzinę to jeszcze jej kariera muzyczna zapowiadała się na bardzo długą ./Jenny :D
Z Zaynem xd
-Zayn , chcesz mydło ?
-Jasn... CO TY ROBISZ POD MOIM PRYSZNICEM ??!-Wystraszony zaczął wrzeszczeć .
-Moja mama powiedziała mi że mam podążać za marzeniami .
-Dobra , możesz zostać , ale dawaj to mydło .-Uśmiechnął się po czym przytulił do siebie .
-Moja mama powiedziała mi że mam podążać za marzeniami .
-Dobra , możesz zostać , ale dawaj to mydło .-Uśmiechnął się po czym przytulił do siebie .
-Chodź Kochanie wychodźmy bo chłopacy coś sobie jeszcze pomyślą .
Wytarliście się po czym ubraliście się i zeszliście na dół . Siedliście przed telewizorem i jakby nigdy nic oglądaliście film , co było dziwne bo przed chwilą się "seksiliście" pod prysznicem .
-O już ? Co tak szybko ? -Usłyszeliśmy głos Harrego zza pleców .
-Harry Ty głupku ! -Zayn rzucił w niego butem .
-No co ja się tylko pytam czy coś w tym złego ?
-No wiesz niby nic . Ale to przez...Jenny to ona nie chciała - zaczął się śmiać Twój boy .
-Najlepiej zrzucić winę na mnie . Zawsze ja jestem winna . -Udawałaś złą . Wiedziałaś że Zayn lubi Cię pocieszać , dlatego też nie reagowałaś na jego przeprosiny .
Akurat w tym przypadku umiał się postarać.Wziął Cię na ręce.
-Przestań się złościć Kochanie , bo będzie źle ?
Nie odezwałaś się . Widać było że chłopak myśli jak by Cię tu przeprosić . Trzymał Cię tak na kolanach jakieś 15 minut i w końcu zaczął .
-Chodź coś Ci pokaże Jenny.-Złapał za rękę i poszliście na góre .
Pokazał Ci wasze wspólne zdjęcia . Jak je oglądałaś zawsze łzy spływały CI po policzku , bo to właśnie z nim byłaś najszczęśliwsza na świecie .Były to łzy radości . Po tym już wiedział że Ci przechodzi i przestajesz się złościć /
-Specjalnie to zrobiłeś . -Leżąc na łóżku popatrzyłaś mu w oczy .
-Może i tak ? Ale zobacz mam plus przestałaś się złościć .
-Bardzo śmieszne . - Zaczeliście się całować . No niestety jak zwykle Lou musiał przerwać ten moment.
-O Bossz . Wy znowu i to w dzień . Z wami się nie da wytrzymać . Moglibyście się zamykać albo robić to w nocy . A nie .!
-Dobra Lou weź sobie Elkę i róbcie to samo .
Rozśmiany Lou pobiegł do Elki .
-No może da nam spokój .? - Kontynuowaliście całowanie .
Wyszło jak wyszło . Nie wiedziałaś że będzie aż tak źle. Zapomnieliście o gumkach. No i się stało . Zaszłaś w ciąże . Bałaś się reakcji Zayn'a . Szczerze nie spodziewałaś się takiej reakcji . Zayn tak się cieszył że napisał to na tt i innych portalach . Na drugi dzień oświadczył Ci się a za 2 miesiące wzięliście ślub . Urodziłaś synka , którego nazwałaś Michael . Szkoda , że to był tylko sen .....
Wytarliście się po czym ubraliście się i zeszliście na dół . Siedliście przed telewizorem i jakby nigdy nic oglądaliście film , co było dziwne bo przed chwilą się "seksiliście" pod prysznicem .
-O już ? Co tak szybko ? -Usłyszeliśmy głos Harrego zza pleców .
-Harry Ty głupku ! -Zayn rzucił w niego butem .
-No co ja się tylko pytam czy coś w tym złego ?
-No wiesz niby nic . Ale to przez...Jenny to ona nie chciała - zaczął się śmiać Twój boy .
-Najlepiej zrzucić winę na mnie . Zawsze ja jestem winna . -Udawałaś złą . Wiedziałaś że Zayn lubi Cię pocieszać , dlatego też nie reagowałaś na jego przeprosiny .
Akurat w tym przypadku umiał się postarać.Wziął Cię na ręce.
-Przestań się złościć Kochanie , bo będzie źle ?
Nie odezwałaś się . Widać było że chłopak myśli jak by Cię tu przeprosić . Trzymał Cię tak na kolanach jakieś 15 minut i w końcu zaczął .
-Chodź coś Ci pokaże Jenny.-Złapał za rękę i poszliście na góre .
Pokazał Ci wasze wspólne zdjęcia . Jak je oglądałaś zawsze łzy spływały CI po policzku , bo to właśnie z nim byłaś najszczęśliwsza na świecie .Były to łzy radości . Po tym już wiedział że Ci przechodzi i przestajesz się złościć /
-Specjalnie to zrobiłeś . -Leżąc na łóżku popatrzyłaś mu w oczy .
-Może i tak ? Ale zobacz mam plus przestałaś się złościć .
-Bardzo śmieszne . - Zaczeliście się całować . No niestety jak zwykle Lou musiał przerwać ten moment.
-O Bossz . Wy znowu i to w dzień . Z wami się nie da wytrzymać . Moglibyście się zamykać albo robić to w nocy . A nie .!
-Dobra Lou weź sobie Elkę i róbcie to samo .
Rozśmiany Lou pobiegł do Elki .
-No może da nam spokój .? - Kontynuowaliście całowanie .
Wyszło jak wyszło . Nie wiedziałaś że będzie aż tak źle. Zapomnieliście o gumkach. No i się stało . Zaszłaś w ciąże . Bałaś się reakcji Zayn'a . Szczerze nie spodziewałaś się takiej reakcji . Zayn tak się cieszył że napisał to na tt i innych portalach . Na drugi dzień oświadczył Ci się a za 2 miesiące wzięliście ślub . Urodziłaś synka , którego nazwałaś Michael . Szkoda , że to był tylko sen .....
Warto mieć marzenia!
niedziela, 3 marca 2013
Z Justinem , Little Mix i One Direction :D
- JUSTIN ! JUSTIN ! Chodź tu szybko .- krzyczała mama Jusa z salonu .-Co się stało ? Mamo wszystko w porządku ? Dobrze się czujesz - Śmiał się bez opamiętania Justin , bo jego rodzicielka oglądała jego występ w 50 calowej plazmie . - Ty mamuś mądra nie jesteś :D .- Oglądam mojego synka w telewizji to chyba nie jest normalne ! - Przytuliła go po czym pocałowała w czoło .Siedziałam na górze w pokoju u Jusa i nie wiedziałam co on tam robi , myślałam że coś się stało . Za chwilę usłyszałam jak chłopak próbuje biec po schodach , ale zatrzymał go dzwonek do drzwi nie spodziewanych gości . To chłopaki . Na śmierć zapomnieliśmy , że mamy dzisiaj wyjść na dyskotekę z nimi i dziewczynami . Justin zaprosił ich do środka, przyszedł na górę i zaczął krzyczeć że mam się szybko ubierać bo chłopaki przyszli . Wzięłam sukienkę i poszłam się ubrać do łazienki. Jak wyszłam Jus już stał ubrany i wszyscy czekali tylko na mnie . Ubrałam czarne szpilki i wyszliśmy. Pojechaliśmy jeszcze po Perrie , Jade , Jesy i Leigh . Stały już gotowe przed domem . Myślały , że zapomnieliśmy o spotkaniu , ale wytłamczyliśmy , że to wszystko przeze mnie i Justina . Jak byliśmy na miejscu , oczywiście paparazzi i fanki stały na miejscu . Nie podobało nam się to że nawet w sobotę wieczorem nie macie spokoju. Weszliście do środka i jak zawsze pełno fanów rzuciło się na nas po autografy . Byliśmy tak wkurzeni że mimo zakupionych wejściówek wyszliśmy i pojechaliśmy do domu dziewczyn . No i tam się zaczeło .... Wódka , piwo , i ecstasy . Zauważyłam że Zayn nie zachowuję się w porządku . Wiedzieliśmy dobrze że mulat pije . Czasami często i czasami za dużo . Perrie próbowała zaciągnąć go do pokoju ale Zayn jak to Zayn . Szarpał się z nią . Zachowywał się jak Chris Brown . Uderzył Perrie dwa razy w twarz . Widać było że robi jej się siniec pod okiem . Płakała . Wybiegła z pomieszczenia i kierowała się na górę . Jako jedyna pobiegłam za nią .
-Perrie ! Poczekaj ! .Wiesz jaki jest Zayn !
- No , ale do tego stopnia ? Musiał mnie bić ?Jutro mamy koncert . Jak ja się pokaże , chyba wszystko będziemy musiały odwołać .
-Chodź przyłożymy coś zimnego i przy pudrujemy .
Poszłyśmy do pokoju obok . Wzięłam jakiś lód i delikatnie przyłożyłam do policzka Perrie .
-Ałaa...To boli ...-Poleciały jej łzy po policzku .
-Perrie Skarbie .. Wiem ale chcesz ładnie wyglądać trochę to musisz trochę pocierpieć . To teraz nie płacz bo się rozmażesz - Zaczęłam śmiać sie do niej .
-No dobra i jak to wygląda . ? - Zaczęła przyglądać się w lusterku . - No w sumie nie jest tak źle - Uśmiechnęła się . O wiele lepiej wyglądała z uśmiechem na twarzy .
-No to co idziemy na dół , bo te nasze chłopaki za dużo wypiją i wtedy będzie źle
-Tak chodź lepiej . A mam do Ciebie jeszcze prośbę Jenny
-Tak Perrie ?
-Mogłabyś z Jusem pogadać z Zayn'em . Bardzo Cię o to proszę . Nie chcę żeby znów mnie zbił .
-Nie ma sprawy . Chodź zaraz z nim pogadamy .
Poszłyśmy na dół . Dziewczyny można powiedzieć że wyglądały dobrze , ale co do chłopaków miałyśmy wątpliwości .Podeszłam do Jusa i zobaczyłam że nie pił . Był jakiś zdołowany .
-Kochanie co się stało ? - Wzięłam za rękę i poprowadziłam w stronę pokoju . Usiadłam z nim na łóżku i w ciszy zaczęłam z nim rozmawiać .
-No bo wiesz Kotku . Ja mam takie wrażenie że Ty mnie już nie kochasz .
-Przestań skąd w ogóle przyszło Ci to do głowy ?
-Ty tak patrzysz na Zayn'a i chłopaków że... No wiesz o co mi chodzi .
-Jus posłuchaj . Wiesz dobrze że chłopacy przyjaźnią się z nami 2 lata ,a Ciebie kocham naprawdę kocham i nie zamieniłabym na nikogo innego .
-No ale....-nie skończył mówić bo przerwałam mu buziakiem .
Podobało mu się to bo go odwzajemnił .Zaczęliśmy się tak całować . Nie mieliśmy jeszcze swojego pierwszego razu , więc może to był już czas na to . Szybkim ruchem ściągnęłam koszulkę Justinowi i jechałam ręką po jego torsie aż do spodni . Rozpięłam guzik i resztę Jus zrobił sam .kienkę , stanik zostawił bo wiedział że nie lubię swoich piersi . Wstał zamknął drzwi na klucz . No i tak się zaczęło . Miałam swój pierwszy raz na imprezie . Trochę dziwne no ale zrobiłam to z chłopakiem mojego życia .
Subskrybuj:
Posty (Atom)



.jpg)








.jpg)




